Pytanie do osób mieszkających z rodzicami. Tylko mnie wkurwia to, że cokolwiek robię na ich oczach musi być skomentowane? Na przykład zejdę sobie zrobić herbatę i od razu ojciec albo matka ma jakies pytanie ("o co to? yerbe robisz? hehe"- przykład z dzisiaj) i to są pytanie nie z tych koniecznych, ani troskliwych. Chodzi tylko to, żeby coś powiedzieć, zaczepić. Ja rozumiem, że ludzie maja usta po to żeby mowic i jak coś ktoś potrzebuje wiedzieć to pyta, ale u mnie na chacie nie można nic zrobic nie będąc zauważonym tylko pada seria komentarzy nie mających żadnego merytorycznego ani innej materii sensu. #pytanie #przegryw #depresja

