Nie mam pojęcia co robić, jestem w rozkroku. Myślałem o kupnie #nieruchomosci na #kredyt2procent (wiem, spóźniłem się o jakieś pół roku), ale sam już nie wiem. Obecnie mieszkam we Wrocku, przyjechałem tu na magisterskie i od tej pory sobie siedzę. Moje zarobki to 6,5k na łapę jako kolorowacz tabelek w korpo, z perspektywą może 1-2k więcej w mojej branży, różowego paska brak. No i nie wiem co robić, bo ceny mieszkań są tu kosmiczne i mimo wkładu własnego stać mnie może na jakieś 30m2, czyli kurnik jednym słowem (widziałem tego posta sprzed kilku dni odnośnie 16,5k za metr na Tarnogaju i potwierdzam - tak działa wolny rynek flipperów i rentierstwa skupującego całe piętra w celach spekulacyjnych).Zacząłem więc myśleć o powrocie w rodzinne okolice. Jestem spod Nowej Soli. Jeżeli ktoś nie wie, to jest to jedno z lepiej zarządzanych w tym kraju miast powiatowych, w którym jest dużo zakładów pracy z zagranicznym kapitałem. No i tu mnie byłoby stać na luzie na 3 pokoje jak nie więcej. Z uroków wielkomiejskiego życia za wiele nie korzystam, preferuję aktywności typu rower, spacery, seriale zamiast stołowania się na mieście 3 razy w tygodniu, raz na jakiś czas tylko wyjdę na piwko pod nasyp z dwoma kolegami, więc tu strat nie ma. Ewentualne obawy mogłyby być o pracę, ale moi znajomi którzy tu zostali zarabiają może kilka stów mniej ode mnie, a wydatki mają dużo mniejsze. Na początku mógłbym dalej siedzieć w obecnej pracy na remote, i nawet ten raz w tygodniu dojeżdżać do Wro, a potem ewentualnie poszukałbym jakiejś pracy biurowej tu na strefie. Co do perspektyw na różowego paska - skoro powodzenie mam mierne nawet w wojewódzkim, to chyba czas przestać patrzeć na plany pod tym kątem.W teorii zostaje mi jeszcze trzecia opcja - kupno czegoś pod Wrocławiem - ale to rozwiązanie najrzadziej biorę pod uwagę. Siedzieć samemu i nikogo nie znać w jakichś Obornikach albo Świętej Katarzynie? To już wolę wszystko pod ręką we Wro lub moje rodzinne strony, tam przynajmniej kumpli ze szkoły i rodzinę mam.No i nie wiem co robić, wracać w rodzinne okolice czy może zostawać we Wrocku? Pozostanie we Wrocku wiązałoby się z brakiem kupna teraz mieszkania oraz potrzebą grindowania skilli w celu zwiększenia zarobków w przyszłości, być może przebranżowienia w lepiej płatne tematy (około) IT typu analiza danych. Ciekawi mnie to, czy ktoś miał podobne dylematy do moich... Widziałem na mirko wpisy ludzi, którzy wynieśli się z wojewódzkiego, jednakże byli to chyba zawsze programiści na b2b a nie wyrobnicy z korpo.#pracbaza #zycie #kiciochpyta

