Hej! Czy byliscie/jestescie w zwiazku, w ktorym macie odmienne chronotypy?Tj gdy jedna strona mysli o zaśnięciu to druga wlasnie rozpoczyna faze najwiekszej aktywności. I Czy udalo sie wam dogadać? Jedyny czas w ktorym sie zazebiam z druga polowka to powiedzmy 20-23 o ile zadne z nas nie jest na silowni, nie chce wczesniej isc spac albo nie jest zajete soba. W weekend, jesli dopadnie nas zmeczenie po tygodniu, to wstaniemy jakos wspolnie 10/11 , choc mi zdarza sie to duzo rzadziej. Ale za to w nd, ja wstane o 9 a druga strona o 12/13 bo funkcjonowala do 3/4 nad ranem...#zwiazki #relacje

