Opublikowane
#zwiazki #zalesieMam problem z różowa. Ma psa, który jest dla niej wszystkim, ma go od 4 roku życia. Teraz pies ma 17 lat i jest prawie na skraju. Ma cushing, problemy z nerkami, wątroba, podejrzenie raka pęcherza. Ostatnio nagle zastygł, wykrzywił się i trzeba było do weterynarza. I w około 2 tygodnie wydała na niego około... 8k zl... Mirki co mam robić, przecież nikt normalny nie wydaje taka kasę na psa w takim stanie, w takim wieku. Jak się polepszyło, to pytanie na jaki czas? Może miesiąc, dwa i będzie nie lepiej, ale gorzej. Jestem na drugim miejscu w związku, całe nasze życie jest podporządkowane psu. Nie mam czasu dla siebie w ogóle, nie śpię prawie nic a wstaje o 5. Przez psa nie myślimy o sobie, nie chodźmy na jakieś randki czy coś, nie spędzamy czasu tak jak powinniśmy. Ona ma chore podejście, normalny człowiek musiałby się pogodzić z tą sytuacją i uśpił psa, a ona nie i będzie dalej wydawać ostatnie pieniądze. Kłócimy się bardzo często, jesteśmy na skraju oboje.Nie mam jak do niej przegadać, ona mówi rzeczy typu jak psa nie będzie to ona nie ma po żyć #depresja mocno.. Ja dla tego związku zrezygnowałem z siebie, mam rower, już na nim nie jeżdżę, mam studia na które tylko chodzę i się nie uczę, bo nie ma jak. Pracę ona ma zdalnie, pies zawsze musi być z kimś, więc tym bardziej. Jak próbuje się uczyć i znajdę godzinę to co 5 minut jestem rozpraszany przez nią i przez psa.. Jak mam jej przemówić, że to nie ma sensu, że musimy postawić na nas, na siebie, nie poświęcać dosłownie naszego życia dla umierającego psa?Rozumiem ją trochę bo miała ciężkie dzieciństwo i zawsze w trudnych sytuacjach miała tego psa. No ale to już poszli za daleko, będę musiał zrezygnować jeszcze ze studiów, bo normalnie nie mam życia własnego. Przykład jak wygląda mój dzień. Przez tyle obowiązków, tyle leków jakie pies przyjmuje, jak dużo czasu trzeba na niego przeznaczyć to chodzimy późno spać, np o 2 już w łóżku jesteśmy. Często w nocy o godzinie 3 pies nas budzi i muszę z nim wyjść. Wstaje o 5 do pracy i jestem nietomny. Wracam z pracy nie mogę się uczyć ponieważ nie dość że znowu trzeba się zajmować psem, ja musze iść spać. Wstaje o 18 to dalej to samo, zajmowanie się i nie mam czasu dla siebie, na naukę czy cokolwiek innego. W dodatku w złej atmosferze to wszystko, ze mną jest coraz gorzej, dopierdala mnie większy dół, depresja, nerwica. To wszystko powoduje jeszcze coraz większy stres, cokolwiek chce powiedzieć o np możliwości uśpieniu psa to skutkuje to kłótniami.. I tak dzień w dzień, przyrzekam sobie ze będzie lepiej ale jest coraz gorzej. Nie możemy wyjść do kina, do restauracji bo nie możemy psa samego zostawić. Mirki co mam zrobić? Jak tu funkcjonować? Znowu umówiła go na kolejne wizyty na które wyda chyba dosłownie wszystkie oszczędności. A przez to że nie pracuje na cały etat przez psa, to jak niby zapłaci ona za rachunki?Piszę to w emocjach.. Ja już nie daje rady.. Rok temu byłem innym człowiekiem, a ts sytuacja mnie zniszczyła..

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8Łatwo mówić, jak ma się pato rodzinę a masz jedynie psa całe życie i wujka który był jak jej ojciec, ale zmarł 2 lata temu.Zaczęła sama szukać krematorium, zaczęła 2 dni temu wyszukiwać informacje ns temat eutanazji, a parę tygodni temu nie myślała nawet o tym.Więc ja widzę że jednak się zmienila i zaczyna rozumieć że tak musi być..Boję się tylko bo jak o tym myślę to najgorsze nie będzie dla niej moment uśpienia, tylko czas po jak sobie to uświadomi i jak sobie z tym poradzi
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@thorgoth: @heniek_8 @programista15cm @Kitku_Karola @Escalade @KrzaczasteBrwiUpdate.Źle się poczuł 2 dni temu i od tego czasu jest na szpitalu.Wysiadają mu powoli wszystkie narządy.Wet powiedział że niestety już nic się nie da zrobić i będzie trzeba go uśpić.Różowa jest w takim szoku, ja nie wiem co mam z nią zrobić.Sam uronilem lezke ale widzę że nie ma innej opcji i będzie tylko gorzej.Tylko nie wiem co z różowa, jak ons to wytrzyma, u wet miała chwilowy atak paniki płaczu, teraz nie chce nic jeść ani nie wstaje z łóżka.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Kitku_KarolaO jakiej przerwie mówisz?Jeśli chodzi Ci o to, żeby psa co jakiś czas komuś podrzucić to już mówię, nie ma opcji.Jeszcze kiedyś tak czasem zrobiliśmy, ale bardzo rzadko bo tu w mieście nie mamy zbyt dużo opcji, nie mamy znajomych.Ale wiesz że ona nawet nie dopuszcza myśli o tym że on kiedyś umrze?Mówi, że jak pies umrze to ona też nie chce żyć. Chore to @EscaladeMasz rację, jak myślę o tym zwiążku mam przed sobą tylko kłótnie i złe emocje :(@heniek_8No właśnie na ten moment zrezygnowałem ze studiów, ale to jest powalone, chciałem spróówać a nuż mi wyjdzie, ale do głowy by mi nie przyszło, że pies będzie decydować o tym czy będę studiować przecież od razu nie widziałem z kim się spotykam, teraz wiem że drtugi raz na to bym nie poszedł, zbyt mocno mnie to popsuło głowę, myślałem że będzie inaczej jeśli chodzi o ten związek, na zasadzie ona ma problemy -> ja jakoś pomagam w jakiś sposób -> widzę że to działa i ona jest zdrowza tak jak nasz związek i żyjemy długo i szczęścliwe, drugiej wersji nie zakładałem :/
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@thorgoth: @heniek_8 @programista15cm @Kitku_Karola @Escalade @KrzaczasteBrwi No nie wytrzymam, przyjechałem po pracy, rózowa pracowała na 2 zmianę z domu.Caly dzień przy tym psie, a to spacer, a to tabletki, a to karma, nie mogę kuźwa usiedzieć w spokoju 5 minut, bo jak ten jest po spacerze, po jedzeniu, bo tabletkach, kładzie się do legowiska i po 3 mintuach zaczyna syczyć i idzie do drzwi i szczeka.Ku*wa to za dużo dla mnie.Zero czasu dla siebie, nie mogę nawet pomyślec o graniu w csa, jeździe na rowerze czy wyjściu do pubu.Po 10 latach od szkoły nabrałem odwagi i zapisałem się na studia, ciężko jest oczywiście,nawet coś tam zacząłem kminić i sobie przypominać ze szkoły.Ale ch*j, rzucam studia bo muszę się starym psem zajmować. Poważnie XDBeka straszna, bo serio nie mam jak się uczyć, a co najlepsze, to w czasie zdalnych jeśli ktoś mnie zawoła do mikrofonu, to nie mogę często gadać bo mi ku**a pies szczeka w tle XDI zamiast się skupić na nauce, na wykładach to nie mogę bo mam tego cymbała z tyłu.A po drugiej stronie różowa, która jest chora, nie ma kasy, codzienne płacze i ataki paniki, która nawet nie jest wdzięczna za to co robię, że to całe życie poświęciłem dla niej i psa xDNawet teraz co mi wisi już chyba z ponad 1k(w tym miesiącu) nie widzi tego i nie jest wdzięczna xDCały czas zajmowanie się tym psem.Jeszcze jakby był zdrowy i potrafił zając się sobą, to on jest 'poważny' całe życie i nie interesuje go zabawy czy spanie tylko wku**iwanie mnie.Bardzo niefajnie to o mnie świadczy pewnie, że zero empatii, ale ten pies po prostu najzwyczajniej przestał być psem, tylko stał się bardzo uciążliwym psem, który potrzebuje opieki jak niepełnosprawne dziecko czy schorowany dziadek, chociaż nie bo oni na starość mogą iść do domu opieki...
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8Nie szantażuje nikogo, tylko ma ciężką depresję.Ma zjebane dzieciństwo, matka alkoholiczka, a z drugiej strony ojciec który dosłownie wypatrzy jest emocji.W dodatku rozwód w tle. @EscaladeNie jest źle wydawać jakiekolwiek pieniądze, ale w sytuacji gdy się je ma. A gdy się nie ma i oddaje ostatnie grosze na takiego psa w takim stanie z, nie widząc czy będzie cokolwiek jeść to jest już przegięcie. Najpierw mieszkała z matką, która chlala, nie dawała jeść, żeby potem ojciec ją odebrał, który jest dobrym skur**elem.Podobno jak różowa się wyprowadzała, to ojciec się popłakał na widok... Jej pokoju który zostawiła nie posprzątanegoI wgl żadnego kontaktu nie ma od jej ojca, mimo że kilkukrotnie próbowała się z nim skontaktować.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@KrzaczasteBrwi nie może zostać sam, bo się stresuje w cholere.na początku jak wychodziliśmy, a on zostawał, to zawsze szedł do drzwi i szczekał ale dopiero po około 30 minutach.teraz to wygląda tak, że wystarczy że pójdę do innego pokoju to już zaczyna świrować..@Kitku_Karola:tylko że dziecko takie już 2 letnie zaczyna rozumieć? i jako tako ogarnia co się dzieje i słucha itpa pies nigdy nie rozumie, w dodatku stary z demencją co stoi przy ścianie 20 minut..on jest w takim stanie:-łapy tylne mu wysiadają, ma problem ze wstaniem, często nie daje rady i szczeka siedząc, stresuje się i męczy, chodzi ogólnie ostatnio jak pijany-popusza mocz, zaczęło się od kropel, nosi pampersy, po ok. 3-4h bez spaceru cały pampers zasikany-wierci się szczególnie w nocy, piszczy i nie daje nam spać-ma raka jąder, cushingno ogólnie widać że się męczy bierze ogólnie może z 10 różnych tabletek, w tym np na apetyt, bez tego by prawie nie jadłna serio jest cud że się poprawiło, bo tydzień temu był karmiony strzykawką i nie mógł chodzić
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8No nie znasz sytuacji, to nie żaden foch.Sam nawet próbowałem się z nimi kontaktowac, różowa pisała nawet smsy ze ma myśli samobójcze to nawet nie odpisze.Tylko podobno powiedział jej bratu że ma to w dupie. Była w swoim miejscu to ojciec jej nie otworzył.A ma 20 lat
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8Ogółem jestem w sytuacji bez wyjścia obecnie, bo rodzina różowej się na nią wypięła po wyprowadzce i nie chcą z nią utrzymywać kontaktu.Bez większego powodu, ogółem nie że ona jest zła, że się na nią wypięli, ale są ogółem popier***.No i jakby doszło do rozstania, to ona by nie miała gdzie mieszkać.Pies umrze pewnie w ciągu paru miesięcy, co jeśli taka sytuacja się powtórzy, a ona nie będzie miała tych 8k?Ogółem ja to nawet L4 wziąłem na cały tydzień tylko dlatego, by jej pomagać z tym psem, bo ona by sobie rady nie dała.No i nie wiem co robić, bo pomocy odmówić nie mogę, no i w sumie w tej chwili 'związek' polega na pomaganiu jej z psem, jak rodzina jakaś czy coś.Więc zrozum w jakiej sytuacji jestem..
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@heniek_8 @thorgothAle ona przeznacza ostatnie swoje pieniądze, nie wiem czy dodałem, ale oboje mieszkamy razem i mamy rachunki.I ona mi mówi że nie wie za co będzie żyć, za co jeść.Ja się ogólnie nie dokładałem do psa, ale ostatnio i tak coś tam postawię, no bo ona nie ma za co.Ale gdyby doszło, że ona nie ma za co opłacić rachunków, to ja też nie zapłacę, bo nie zarabiam tyle.
to że przestałeś jeździć na rowerze "dla związku" to znaczy że zachowujesz się jak bluszcz który przylepił sie do laski
ona cię rzuci prędzej czy później (chyba obaj nie wierzymy że to miłość do grobowej deski?) - to wtedy zrozumiesz że rezygnując z siebie, wcale ani nie pomagasz związkowi, ani sam nie jesteś zadowolonyNo mirek ale nie ma innej możliwości, bo razem żyjemy, a pies potrzebuje ciągłej opieki.Podam przykład.Ja idę do pracy na 2 zmianę o 14, ona specjalnie pracuje krócej, abym psa nie zostawiał samego jak wychodzę.Ona jest na studiach, ja mam wolną chatę? Nie, nie mogę sobie sam wyjść na rower, czy nawet do sklepu, bo muszę siedzieć przy psie.Kupiła wózek dla psa i z nim wychodzimy do sklepu.Tak samo jak chce zrobić szybkie zakupy sam, a jej nie ma w domu to i tak 'mam' brać psa.Gdybyśmy nie mieszkali razem, to nie byłoby problemu, ale tak to cierpi ogółem nasz związek.I też ja, bo w sumie przestałem ogółem myśleć o sobie, o swoich potrzebach, tylko staram się pomagać jej( bo inaczej się nie da w sumie w tej sytuacji)Co mam pi*dolnąć tekst, że sorry nie podwiozę was do weta, bo nie mam czasu i wolę sobie walić drinka?
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clp48c6ud03ec0m5b5b9xi0ft

Dodane: 18 listopada 2023 - 16:54:34
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy