Opublikowane
tldr Byłem dziś w gości u dwóch rodzin, obie mają po psie z jednego miotu. 3 letnie amstafy. Jeden to pluszak, drugi chyba tykająca bombaObiad u pierwszych - pies siedział na podłodze między dwoma właścicielami. Robił te smutne oczy, ale nie sygnalizował nic. W pewnym momencie zapanowało jakieś poruszenie, przestawianie na stole i nim się obejrzeli pies polizał jednemu z właścicieli kawałek kotleta który był za blisko krawędzi stołu. Właściciele skarcili psa, krzyknęli "co ty robisz, łobuzie", po czym zaczęli się śmiać, i właściciel wrzucił ten polizany kawałek do miski psa i pogłaskali psa ciągle się śmiejąc z jego sprytu. Potem pies znowu siedział obok. Do końca obiadu spokój. Jak właściciele skończyli jeść, to każdy dał psu kawałek mięsa albo ziemniaka. Potem obiad u drugich. Pies szczekał i piszczał odkąd jedzenie na stole. Kręcił się od krzesła do krzesła. Właściciele się darli na niego że nie wolno. Odpychali, klepali w tyłek, przyciskali do podłogi żeby leżał bokiem. Nic nie pomagało. Nikt mu nic nie dał z jedzenia.I wiecie co? U tych pierwszych nie czułem żadnego stresu jak zostałem z nim sam na sam w pokoju. Jak na niego spojrzałem i zobaczył że go widzę, to merdał ogonem i pobiegł po zabawkę i przyniósł żebym mu rzucił. Jest traktowany jak dziecko. Pół spotkania na kolanach właścicielki.U tych drugich ciągle czułem stres. Jak krzyżowałem spojrzenia z psem, miałem wrażenie że się jeżył. Jak bylem z nim sam, to bałem się oddychać, a jak tylko sie ruszyłem to patrzył na mnie jakby coś kombinował niedobrego. Nigdy nie będę miał psa, bo nie przepadam na co dzień, ale czytam bóldupienie że ludzie traktują psy jak bejbiki i muszę zauważyć, że to korzystne DLA NAS postronnych.I tylko szkoda tego drugiego psa, że nie trafił do tej pierwszej rodziny. I ludzi których może kiedyś pogryźć.#pies #psy #ludzie #zwierzeta #zycie #behawiorysta

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@KRCZVSK nie wszystkim wlascicielom to przeszkadza; naszego psa tez dla zartu skarcimy za pchanie sie do stolu, ale najczesciej tylko siedzi obok i czeka na ostatni kawalek, nie ma tragedii jesli skoczy na stol. Wazne ze pomimo pobłażania jest ulozony i lagodny, mimo że to duzy pies. mozemy mu zabrac jedzenie z buzi i nic. O ile da rade otworzyc bo zaciska mocno, ale da mu sie wjechać na psychę zeby otworzyl buzie gdy probujemy otworzyc. A pies znajomych podobny jak ten ze wpisu i boże broń zeby mu ktos probowal cos zabrac z buzi bo gryzie warczy, szał totalny.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
90% tych psów co znam to łagodne psy dobrze ułożone. Po za tym pies to pies zawsze w sytuacji stresującej może mu odbić i cię pogryzie.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clo0o9od200in0mas8d0oc1i3

Dodane: 22 października 2023 - 01:29:44
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy