Opublikowane
Ech Mirki nie wiem co zrobić. Mój ojciec nadaje się do szpitala psychiatrycznego. Już kiedyś był tam 2x z powodu schizofrenii, teraz po wielu latach przestał brać leki i mu wróciło. Nie można się z nim skontaktować, nie otwiera drzwi. Gada straszne głupoty, widzi wszędzie jakieś znaki szatana i symbole śmierci. Ostatnio zapłakany przyszedł do sąsiadów mówiąc, że moja siostra umarła (co jest nieprawdą). Od tego czasu ma wyłączony telefon, fizycznie też się nie da tam dostać. Jak zaczęło być gorzej z 2 miesiące temu i nie odzywał się nagle od 2 dni, to zadzwoniłem na 112. Powiedzieli, że im to nie wygląda na nic poważnego i co najwyżej mogą przysłać policję. Policja przyjechała, z 20 min dobijali się do drzwi, otworzył. Zapytali się czy wszystko ok i obrócili się na pięcie. W międzyczasie też dzwoniłem do mopsu, żeby ktoś przyszedł od nich. Przyszli, ale wg nich wszystko było w normie. Ostatnio znów dzwoniłem na 112, wszystko opowiedziałem i na pytanie o wyważenie drzwi odpowiedziałem, że jak trzeba będzie to niech rozwalą. Facet pogadał ze mną chwilę i stwierdził, że to nie jest zagrożenie życia ale nie może zbagatelizować sprawy i wyśle policję. Przyjechali, nie otworzył, pojechali. Wg mnie może coś odwalić grubszego, bo jest tylko coraz gorzej. Nie wiem co mogę więcej zrobić, dowiadywałem się wszędzie i jedyne co to mówią, żeby wzywać karetkę. Ale jak widać to nie działa. Kiedyś z tym nie było takich problemów, a był w łagodniejszym stanie. #psychologia #psychiatria

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clnnkf38t006h0meotdbviozh

Dodane: 12 października 2023 - 21:20:58
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy