Śmieszy mnie jak wykopki piszą o ścianie i o tym jak to kobiety po 30 płaczą w poduszkę bo nie mają męża i dzieci.Wiecie jaka jest rzeczywistość? Płaczą te, które mają.Dlaczego? Bo to masa obowiązków, przykrości, bólu, strachu, nieprzespanych nocy i często nie dostaniesz nic oprócz tego, że te osoby są.Matki i żony płaczą, często żałują i jeszcze boją się o tym mówić bo społecznie nieakceptowalne jest mówienie, że macierzyństwo unieszczęśliwia.Przekrój koleżanek 25-35 podróżują, imprezują, poznają świat i życie, dorabiają się, kształcą, obejmują coraz lepsze stanowiska, są zadbane i inwestują w siebie. Na spotkaniach towarzyskich wszystkie dzieciate im zazdroszczą.#redpill #zwiazki

