Temat jest szeroki jak Odra i pełen szczegółów jak ta rzeka imprezowiczów ( ͡° ͜ʖ ͡°)Nie szukam kogoś, kto mi na siłę to potwierdzi, diagnoza "Spierdolony" też mnie zadowoli, bardziej kogoś kto będzie mi w stanie powiedzieć tak samo łatwo "Tak" jak i "Nie". Czytałem trochę książek na ten temat, przeglądałem jak testy diagnostyczne wyglądają i coraz bardziej się w tych opisach widzę. To poczucie, że chce się coś zrobić, ma się na to plan, środki, możliwości, ale nigdy się nie zaczyna, szybko się porzuca po wygaśnięciu wstępnego zapału, jest męczące. Nie słuchanie znajomych jak do ciebie mówią i potem ta głupia potrzeba powiedzenia "Przepraszam, możesz powtórzyć bo nie słuchałem." nie jest ich ulubionym żartem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Życie w stresie że trzeba coś zrobić, bo nawet jak masz zadanie z czasem wykonania "tydzień", a samo zadanie trwa "dzień", to nie zrobisz pierwszego dnia, tylko będziesz próbować to wcisnąć w ostatnie pół dnia możliwego czasu wcześniej go marnując na jakieś głupoty.Dobra, może jednak rzeczywiście jestem "Spierdolony" ( ͡° ͜ʖ ͡°)