Jestem różowa i muszę coś przyznać. Nic, dosłownie nic mnie tak nie odrzuca w facetach jak początek łysienia , widoczne „gniazdko” na głowie, zakola, albo już widoczna łysina. Nie wiem czy inne dziewczyny tak maja (moje koleżanki tak), ale jak tylko pomyśle ze w intymnej sytuacji chce pogłaskać chłopaka a tam łyso to od razu mi przechodzi. Poruszylam ten temat z kumpelkami i wyszło ze nie wzrost jak myślicie, ale chyba właśnie to jest najgorsze w oczach kobiet. Przynajmniej u nas. A naszło mnie na wyznanie bo byłam ostatnio na imprezie, przy stole siedział fajny facet, ściągnął kaszkietowke i czar prysł. Wiem ze to nie jest wasza wina, ale nic na to nie poradzę. Musiałam to z siebie wyrzucić, możecie scrollowac dalej. #oswiadczenie #przegryw #wlosy #zakola #logikarozowychpaskow

