Jestem ofiarą mobbingu w małej firmie. Szef stosuje miażdzący psychicznie micromanagement. Pierwszy raz w swoim życiu rzygałem dwa razy w kiblu w pracy ze stresu. Nie uprawiajac tutaj pustosłowia - chcę jak najszybciej skonsultować się z lekarzem psychiatrą, aby móc dostać jak najszybciej zwolnienie lekarskie. Od jutra. Nie wytrzymuję presji psychicznie.Moja umowa kończy się 10 września. Chcę wykorzystać jak najwięcej czasu, aby odpocząć psychicznie i znaleźć nową pracę. Wiem, że wraz z wygaśnięciem umowy nie zostanie mi ona przedłużona jeżeli pójdę na L4. Czy da się to jakoś obejść?Zanim ktokolwiek napisze, że próbuję oszukać pracodawcę - jeżeli da się to obejsć to ja jestem w stanie dostarczyć wszelkie dowody na mobbing (rozmowy nagrane na dyktafon, maile i SMSy od szefa o 2 w nocy, nagrania, żeby nie pisać do niego maili po 17:00 i przed 09:00, bo będzie miał problem z PIP, kiedy my robimy nadogdizny, bo nadgodziny robię codziennie). I z tym chcę pójść do sądu.Więc skoro to wyjaśniłem, bardzo Was proszę o pomoc:1. Idę do psychiatry, rozmawiam i niewątpliwie dostaję L4. Nie wiem na ile dostanę je jednorazowo. Nie byłem na urlopie od dawna, jest blokowany, obecnie dowiedziałem się, że pójdę w grudniu (szef stwierdził, że sam wybierze mi datę urlopu). Muszę odpocząć.2. Chciałbym coś zrobić, żeby umowa automatycznie mi się przedłużyła lub abym miał jakieś zabezpieczenie po 10 września. Pracy szukam już od jakiegoś czasu, błyskawicznie jej nie znajdę. Nie chcę nikogo oszukać, chcę po prostu psychiczny spokój, bo od jakiegoś czasu mam myśli samobójcze, nie chcę więcej kłopotów ze sobą i nie chcę być obciążeniem dla rodziny.#praca #mobbing #prawo #medycyna

