Zazdroszczę przegrywom. Zazdroszczę im z całego serca. Zazdroszczę im możliwości log outu. Nawet nie wiecie jakimi szczęściarzami jesteście. Ja nie mogę tego zrobić. Mam żonę i małą córeczkę, ale nie ma dnia żebym o tym nie fantazjował. Nie mogę tego zrobić. Nie mogę ich zawieść. Nie mogę ich zostawić bo tak bardzo je kocham. Mam łzy w oczach kiedy to piszę. Śmiechu warte dorosły facet i płacze. Muszę to napisać tutaj bo nie mam nikogo komu mógłbym się zwierzyć. Moich rodziców nie obchodzę bo dla nich liczy się tylko moja siostra która jest człowiekiem sukcesu. A ja jestem nikim. Mam słabą pracę (8k pln) bezrobotną żonę, mieszkamy u teściów na pietrze jak szczury. Sytuacja na rynku nieruchomości mnie zniszczyła. Czuję się jak śmieć i gówno w ludzkiej skórze. Tak bardzo zazdroszczę przegrywom możliwości zakończenia cierpienia jedną decyzją. To ja jestem prawdziwym przegrywem. Chciałbym zniknąć i nigdy nie istnieć. Wstyd mi za to że zmusilem swoją kochaną córeczkę do pojawienia się na tym świecie. Jestem nikim.#przegryw #depresja #antynatalizm

