W maju przeszedłem wszystkie etapy rekrutacyjne do firmy w której bardzo chciałem pracować. W czerwcu dostałem informację od kierownika działu, że to właśnie mnie zatrudnią więc bardzo się ucieszyłem, pozostała jeszcze kwestia startu projektu więc miałem czekać na telefon kiedy zaczynamy. W międzyczasie dzwoniłem to potwierdzał mi, że czekają tylko na sygnał z centrali i zaczynamy. W kocu dziś znów zadzwoniłem dopytać jak wygląda sprawa i jakby mi ktoś dał w mordę: "zatrudniliśmy dwa dni temu jednak kogoś innego". Do teraz nie wierzę. To było zwykłe świństwo, dałem się zrobić jak byle gówniarz, zakpili ze mnie. Czuję się jak gówno bo w innym miejscu nie ma już podobnych stanowisk. Ja pierdole #praca #depresja #kolchoz #pracbaza

