Opublikowane
Nie sądziłem, że kiedykolwiek zadam pytanie przez ten skrypt, ale mamy spięcie z żoną i nie wiem już kto ma do końca rację. Żeby nie robić długiego wpisu, będę skracał ile się da. Otóż, razem z żoną posiadamy rozdzielność majątkową i jesteśmy na etapie zakupu działki. Niestety nie mam tyle samo wolnych funduszy co żona (dopiero rozwijam firmę i zaczynam czerpać z niej zyski), dlatego finalnie umówiliśmy się na zakup gruntu w udziałach 80:20, na co żona nie chciała się pierwotnie zgodzić, bo chciała ją kupić albo tylko na siebie, albo 50:50. Dlaczego tylko na siebie? Argumentowała to tym, że przy budowie przecież i tak będą faktury, więc będzie wiadomo kto za co płaci i ile sam włożył. I teraz sedno problemu: rozmawiając o budowie powiedziałem, że mogę bardzo dużo zbudować samemu, jedną budowę mam już za sobą, więc mam trochę wiedzy i umiejętności manualnych, a robiąc samemu zrobię wszystko dokładniej niż ekipy. W ten sposób można również trochę zaoszczędzić, jednak chcę, żeby to poszło jako mój wkład. Wtedy pojawiło się wielkie oburzenie, że chcę ją wykorzystać, na niej zarabiać, że jak sobie wyobrażam życie, jak mógłbym jako głowa rodziny nie budować domu i nie zarabiać, że żona ma mnie utrzymywać i na mnie zarabiać, a ja będę sobie tylko siedział na budowie, brał od niej pieniądze i dorabiał się jej kosztem. Po tym jak powiedziałem, że nie muszę budować domu, a przecież mogę pracować, stwierdziła, że jako facet powinienem i budować i zarabiać i utrzymywać rodzinę. To jest sedno kłótni, dosyć mocnej. Co o tym sądzicie?#rozowypasek #niebieskipasek

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Witam w moim swiecie. Ten sam wiek. Moja jeszcze mowi "Chce dzieci i masz zarabiac wiecej niz ja" (a aktualnie zarabia lepiej ode mnie)
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
A spróbuj jej odpowiedzieć, że nie dasz rady pracować i budować jednocześnie. To usłyszysz na pewno, że ona to rozumie i coś wymyślimy...a skąd xD Wjedzie ci emocjonalną manipulacją, że co z ciebie za facet i każę zaiwaniać. Tak jej na tobie zależy:) Będziesz robił jak te konie górali w Zakopanym co worzą turystów. Tutaj role chciwego górala i kobyły do zajeżdżania już wam przydzieliła.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Widzę co tutaj zrobiłaś XDDDD Wypopki jak zwykle nie zawodzą z odpowiedziami. Teraz sobie to przełóżcie na sytuację kobiet, które przez lata robią na 2 etaty, jeden w robocie a drugi w domu, bo mężczyźni uważają że ich "wkład" w rodzinę to pieniądze (a jednocześnie płaczą, że kobiety lecą na kasę) a nie praca emocjonalna, organizacyjna, nadzorująca, społeczna, opieka nad dziećmi, nad zdrowiem i dobrostanem rodziny... jeśli ktoś się kłóci o to jak finansować domy W MAŁŻEŃSTWIE to znaczy że nie traktuje poważnie drugiej osoby, nie ufa jej, nie ma podwalin do tego żeby inwestować w cokolwiek, bo nie zainwestował najpierw odpowiednio w bliską relację. To TYLKO pieniądze. Co za różnica jakie udziały, skoro można to wszystko zapisać, potem dom sprzedać i się podzielić wg udziałów. Pracę normalnie wycenić. Zasoby to nie tylko pieniądze. Jeśli jedna osoba nie widzi wkładu drugiej, to może warto przmyśleć zainwestowanie części tych pieniędzy w terapię par.
Moderator wykopowy_brukselek
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Co ci mogę napisać. Twoja kobieta ma wgrany typowy babski soft, który to wygląda tak: facet ma być jak młotek, czyli być użyteczny jak narzędzie. Młotek, który nie wbija gwoździ jest nikomu niepotrzebny. Tak też myśli o tobie żona, że proponując to co proponujesz nie będziesz dla niej tak użyteczny jakby od mężczyzny-narzędzia tego oczekiwała. Pewnie nie słyszałeś, że kobiety traktują mężczyzn przedmiotowo, bo zawsze obwinia się o to facetów w stosunku do kobiet w sferze erotycznej...ale one praktycznie wszystkie tak do nas podchodzą w wielu innych obszarach życia. A w kwestii pieniędzy to już jest tak utrwalone, że nikt się nad tym nie zastanawia - "za mało zarabiasz", "staraj się bardziej"...a jak nie spełniasz to kop w tyłek.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Pamiętajcie by w tym nowym domu w kuchni było miejsce na dwie lodówki żebyście mogli sprawiedliwie wyjadać produkty. Inaczej będzie trzeba wszystko ważyć, liczyć i zwracać pieniądze za niesłusznie wyjedzone jedzenie drugiej połówki.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja rozumiem, że ludzie chcą się zabezpieczyć w razie czego i rozdzielność itd. ale zawsze pojawi się moment gdzie pojawi się inne spojrzenie na temat. Wtedy zostaje porozmawiać- bo jeżeli zakładacie oboje, że wszystko ma być 50/50 to się nie może udać z kilku powodów. Pierwsze to zdarzenia nieprzewidziane, nieplanowane. Niech ktoś z was zachoruje albo będzie miał wypadek- co wtedy? Drugie to chociażby to, że każdy może inaczej oceniać wkład w różne rzeczy- jasne 10 tysięcy zł może być równe pracy o wartości 10 tysięcy złotych ale kto to wycenia I szacuje?Nie szkoda wam czasu rozliczać się i wszystko co do złotówki?Dom buduje się według możliwości - jak chcecie za wszystko płacić spoko to zobaczcie na co was stać i podzielcie się kosztami. Chcesz coś zrobić samemu- no to też ma swoją konkretną wartość. Każdy z was mocno dba o swoje i z jednej strony nie dziwię się bo później przy rozwodach są takie cyrki, że głowa mała a z drugiej strony to wygląda jak partnerstwo biznesowe a nie związek- jak wam to odpowiada to super- teraz musicie ponegocjować, wycenić i się dogadać :D
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cljfae1t6026237gom0mwxexw

Dodane: 28 czerwca 2023 - 07:39:14
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy