Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja #mindfulness i #psychodeliki wydają się tak podatne na ideologizację w nurcie "woke"? Czy doświadczyliście z tego tytułu jakichś problemów czy frustracji? Czy nie jest tak, że skoro te środowiska tak bezkrytycznie przyjmują wiele z elementów świeckiej religii woke, które stoją w opozycji do (często cenzurowanych) statystyk, to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również należy poważnie kwestionować jako przykład podatności na sugestie?Zaznaczam, że dołączony obrazek ma charakter humorystyczny, a przez "woke" nie mam na myśli rozsądnych i ugruntowanych w obiektywnych danych poglądów o charakterze lewicowym, tylko np. intersekcjonalny kolektywizm czy systemową mizandrię. #pytanie

