Siema, pisze w sprawie waszej opinii na temat wzięcia kredytu studenckiegoZ tego co widzę to warunki są w chuj preferencyjne. Spłacasz niewiele więcej niż wziąłeś, jest nawet szansa na umorzenie dużej części, w dodatku zaczynasz spłacać 2lata po studiach i połowę miesięcznie tego co pobierałeś. Moja sytuacja jest taka, że studiuje medycynę 3 rok (więc zostały mi 3 lata i tyle czasu potencjalnie bym brał ten kredyt), także nie będę miał problemu ze znalezieniem pracy po studiach, zresztą i tak zamierzam wyjechać za granicę. Nie mam jakichś problemów finansowych, ale zastrzyk 1000zł co miesiąc na pewno byłby pomocny - mógłbym to wydać na rozwój, aparat na zęby, szkołę językową itp. w dodatku w dobie tej inflacji, możliwe że urośnie ona o 50%(składana całościowo przez 3 lata) do końca moich studiów, a nie zapowiada się żeby glapa był skory do podnoszenia stóp. No w tej sytuacji to chyba tylko głupi by nie brał takiego kredytu, zwłaszcza że nie zamierzam go przeżreć, a raczej dobrze spożytkować na rzeczy, na które potem mogę nie mieć czasu. Co myślicie?#kredyt #kredytstudencki #studia #pomoc #pytanie #inflacja

