Opublikowane
Cześć. Mam problem i powoli przestaje sobie z tym wszystkim radzić. Jestem w związku od 8 lat. Po kilku miesiąch moja kobieta poważnie zachorowała, miała nowotwór. Przeszczep, leczenie i okej wyszła z tego. Mniej więcej od 2018/2019, seks w moim związku to była rzadkość ot raz na jakiś czas. Od mniej więcej dwóch lat nie uprawiamy seksu w ogóle, przez powikłania pochorobowe ona nie ma popędu. Totalnie nic. Wielokrotnie próbowałem jakoś inicjować ale po nastu próbach odpuściłem, nie ma sensu. Nie ukrywam że strasznie mnie to frustruje i zdarza mi się ogarniać coś na tinderze. Mam wrażenie że ona wie ale to akceptuje chociaż nigdy nie dała mi powodu że wie. Uprawiam dużo sportu (10-12) treningów tygodniowo, też po to żeby się po prostu zajebać i nie mieć siły na nic innego. Ale to błędne koło. Chodzę ostatnio turbo zmęczony, rozdrażniony co przekłada się na dom, pracę. Proszę, co ja mam zrobić? Poza brakiem fizyczności w domu, mam cudowny związek. Jestem szczęśliwy i nie zamieniłbym mojej dziewczyny na nikogo innego. Jest moim ideałem ale brak fizyczności jest okrutny. Mam lekko ponad 30 lat i duże potrzeby. #zwiazek

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxmbguac062477ro8v3uwevj

Dodane: 19 czerwca 2024 - 22:59:40
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu