Bycie Polakiem jest już przegrywem samym w sobie. Żyjesz w bogatej Europie ale mieszkasz w realnie najbiedniejszym kraju UE biorąc pod uwagę koszty życia (tak koszty życia czyli np. ogrzewanie - (w Bułgarii czy Grecji zimy nie są mróźne). 40 milionowy grajdołek bez rozwiniętego przemysłu. Montownia i outsourcingownia ze śmieciowymi miejscami pracy. Wszystko co było w tym kraju coś warte jest już w rękach zagranicznego kapitału. Najlepszym tego przykładem jest sam handel. We Francji, Niemczech czy Wielkiej Brytanii dominują ich krajowe sieci sklepów. W Polsce te wszystkie Biedronki, Lidle, Auchany czy Castoramy należą do zagranicy. Faceci z zagranicy zrobili sobie z Polski burdel. Hiszpanie, Włosi, Niemcy czy Szwedzi latają regularnie do Krakowa czy Gdańska spuścić z krzyża. Ponadto chyba większość Polek o wysokim statusie społecznym i materialnym (modelki, artystki, bizneswomen itd.) ma partnerów obcokrajowców bo po prostu gardzi rodakami, nawet tymi o podobnej pozycji społecznej. Zdecydowanie murzyn bez języka i wykształcenia jest w tych czasach atrakcyjniejszy dla Polki niż polski magister inżynier z jakiejś montowni. Nie łudźmy się bez kobiet nie ma przyszłości tego narodu, a te trzasły przed Polakami drzwiami. Tu już nawet nie ma o co walczyć. Polska w jakiej się urodziliśmy 20-30 lat temu, a w jakiej będziemy umierać to dwa różne światy. Widać wyraźnie tendencje nie tyle co do powielania błędów zachodnich, a pędzącą autodestrukcję.#przegryw #polska #takaprawda

