Opublikowane
Co sądzicie o związku z psycholożką? Pojawiła się w moim życiu właśnie przyszła pani psycholog. Muszę także dodać że Pani jest już grubo po ścianie, ale świetnie się trzyma ;) Jak się o tym dowiedziałem to zapaliły mi się czerwone lampki. Przecież taka osoba będzie miała gigantyczną przewagę nade mną w kwestii rozumienia emocji i manipulowania nimi. Wiem że czułbym się jak małe dziecko niezdolne obronić się przed jej sztuczkami . Nie ukryłbym przed nią tego, co chciałbym ukryć. A chciałbym ukryć że całe życie byłem totalnym #przegryw Może na początku traktowałaby mnie jako ciekawy przypadek, ale w końcu do związku, chciałaby mieć mężczyznę a nie ciotę. Jak uważacie? Czy ktoś był, jest w relacji z psycholożką? #rozowepaski #psychologia
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Sugerujesz że pani po 30-tce postanowiła że zmieni zawód i zostanie psychologiem? Napisałeś "przyszła" czyli jeszcze nie jest psychologiem, a dopiero chce nim być.
Dokładnie. Robi oczywiście zaocznie i kończy studia za rok. Jest bardzo zadowolona że poszła, bo to było jej marzeniem. Nie wiem, może faktycznie ma powołanie, jeżeli 4 lata już się uczy, może to nie fanaberia, tak typowa dla niektórych. Pani chyba nie ma męża, dzieci. A czy nie jest w jakieś relacji, to nie dam sobie głowy uciąć. W sumie to nic o niej nie wiem. Uściślę jej wiek. Ma 38 lat. (mam nadzieje że robi tu badań na studia( ͡° ͜ʖ ͡°) Rozmawialiśmy może kilkanaście minut i to przy innych osobach. Mamy wspólne towarzystwo wiec jeszcze będzie okazja się spotkać. Czyli w sumie nic. Ale niesamowicie wpadła mi w oko, bo jak pisałem jest dość atrakcyjna. Poza tym ma to coś, czego od wielu lat nie spotkałem .
Dla mnie byłyby to zielone lampki, mam znajomą psycholożkę
Gratuluję. Ja nie mam takich znajomych i niestety opinię o psychologach czerpię z internetu. Głownie chodzi mi o to czego one i oni uczą się na studiach. Uważam że psychologia jest podatna na różne wpływy, obecnie są to wpływy lewicowe i feministyczne. Sorry ale mam alergię na to. Tak wiec, mam obawy że Pani ma poglądy tzw. postępowe.
nie masz zupełnie pewności siebie, nie czujesz się mężczyzną (w sensie przywódcą, chadem, alfą w związku)
Odkryłeś mnie. Tagu #przegryw nie użyłem przypadkowo. Jestem, można by rzec kanonicznym przykładem. Mieszkanie na wsi, upośledzeni rodzice, brak wykształcenia(nawet matury), nettowanie przez kilka lat, kiepska praca fizyczna. Brak przyjaciół. Jeden krótki i nieudany związek. A tu pojawia się dojrzała atrakcyjna kobieta, z dobrym wykształceniem, co pozwoliło jej znaleźć pracę w branży gdzie bardzo dobrze się zarabia(chodź nie wiem na jakim jest stanowisku), dodatkowo studiuje i jest duszą towarzystwa. Jesteśmy na dwóch biegunach życia, wiec tak > taki związek by się nie udał.
masz w głowie - mental przegrywa
To nie mental. To przegrane życie. Tego łatwo nie da się naprawić. Mogę tylko jeszcze bardziej obniżyć oczekiwania co do życia. Pogodzić się z brakiem kobiety już do śmierci.
Jak najbardziej utrzymaj tę znajomość
Też tak uważam, pod warunkiem  że pojawi się inna kobieta która "skradnie mi serce". Inaczej nie mógłbym jej traktować jako koleżanki, znajomej.
Ale jako przyjecielowi i tak ją trakuj, absolutnie nie idź z nią do łóżka.
No dzięki... Dlaczego nie? To najwyżej max na jaki mogę od niej liczyć. Nie wspomniałem o tym, ale Pani daje mi jakieś sygnały. Oczywiście, przez brak doświadczenia mogę się mylić lub dopowiadać sobie. Na następnych spotkaniach spróbuję poflirtować, jeżeli mnie trema nie zje.
Byłeś kiedyś u psychologa?
Byłem, ale nie ukończyłem terapii. Ja się tego boję, że coś we mnie odblokuje, te emocje przez lata tłumione, ten wstyd, tak że tego nie uniosę.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Może to bait, ale odpiszę poważnie, bo temat jest mi bliski (znajomość z psycholożką).
Pojawiła się w moim życiu właśnie przyszła pani psycholog. Muszę także dodać że Pani jest już grubo po ścianie, ale świetnie się trzyma
Sugerujesz że pani po 30-tce postanowiła że zmieni zawód i zostanie psychologiem? Napisałeś "przyszła" czyli jeszcze nie jest psychologiem, a dopiero chce nim być.Czyli jeszcze nie wiesz czy na pewno będzie w tym zawodzie pracować, no i czy w ogóle się do tego nadaje, czy będzie potrafiła tak nagle zostać psychologiem(lożką). A już zakładasz że będzie Cię czytać jak książkę.
Jak się o tym dowiedziałem to zapaliły mi się czerwone lampki. Przecież taka osoba będzie miała gigantyczną przewagę nade mną
Dla mnie byłyby to zielone lampki, mam znajomą psycholożkę i bardzo lubię z nią rozmawiać na tematy powiedzmy "życiowe", ma bardzo dobre spojrzenie na wiele spraw, znamy się na stopie koleżeńskiej (niestety bardzo rzadko się widujemy) ale uważam że to jedna z najbardziej wartościowych znajomości dla mnie.
Wiem że czułbym się jak małe dziecko niezdolne obronić się przed jej sztuczkami . Nie ukryłbym przed nią tego, co chciałbym ukryć. A chciałbym ukryć że całe życie byłem totalnym #przegryw
Sam widzisz ile masz w swojej głowie problemów. I to wszystko jest prawdą, źle byś się czuł w takim związku, bo nie masz zupełnie pewności siebie, nie czujesz się mężczyzną (w sensie przywódcą, chadem, alfą w związku) i dlatego faktycznie taki związek by się nie udał. Byś cały czas żył w strachu.
Może na początku traktowałaby mnie jako ciekawy przypadek, ale w końcu do związku, chciałaby mieć mężczyznę a nie ciotę.
Pewnie jakby zauwazyła Twoje lęki, traumy, itp to by starała Ci się pomóc, naprawdę szczerze od serca, tak zakładam. Ale faktycznie taka osoba by jej nie zainteresowała jako mężczyzna, tylko jako "przyjaciel" lub "młodszy brat" którym to ona musi się zaopiekować.I to nie chodzi zupełnie o to, że ona byłaby psychologiem(lożką), po prostu każda jedna kobieta niezależnie od zawodu by tak Cię traktowała. Żaden związek z żadną kobietą Ci nie wypali na dłużą metę, ze względu na to co masz w głowie - mental przegrywa. Musisz to zmienić, da się to zmienić, ale musisz właśnie iść do psychologa. Jak Ci się trafiła znajoma psycholog, to masz ogromne szczęście i możesz ją poprosić o pomoc. W ten sposób podejdź do tej znajomości. Skorzystaj na tym.Jak najbardziej utrzymaj tę znajomość, jeżeli ona naprawdę zostanie psychologiem(lożką) i będzie się do tego nadawać, to da Ci to dużo korzyści. Ale jako przyjecielowi i tak ją trakuj, absolutnie nie idź z nią do łóżka. Jeszcze jedno pytanie. Byłeś kiedyś u psychologa? Wiesz na czym polega rozmowa z psychologiem? To nie jest tak, że używa jakichś sztuczek żeby czytać w Twojej głowie. To normalny człowiek i nie czyta w myślach.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cltae2z6g00570mpudeu0k1cq

Dodane: 2 marca 2024 - 19:00:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy