Co sądzicie o związku z psycholożką? Pojawiła się w moim życiu właśnie przyszła pani psycholog. Muszę także dodać że Pani jest już grubo po ścianie, ale świetnie się trzyma ;) Jak się o tym dowiedziałem to zapaliły mi się czerwone lampki. Przecież taka osoba będzie miała gigantyczną przewagę nade mną w kwestii rozumienia emocji i manipulowania nimi. Wiem że czułbym się jak małe dziecko niezdolne obronić się przed jej sztuczkami . Nie ukryłbym przed nią tego, co chciałbym ukryć. A chciałbym ukryć że całe życie byłem totalnym #przegryw Może na początku traktowałaby mnie jako ciekawy przypadek, ale w końcu do związku, chciałaby mieć mężczyznę a nie ciotę. Jak uważacie? Czy ktoś był, jest w relacji z psycholożką? #rozowepaski #psychologia

