Nie doceniłem jak wiele mogą dać w życiu znajomości. W liceum wytworzyłem sobie światopogląd, że w zawodach technicznych liczy się tylko czysty skill. Teraz na studiach zasuwam i wymagam od siebie bardzo dużo, żyję w zasadzie w całkowitej samotności i oddałem się tylko szlifowaniu skilla. Mocno się jednak zdziwiłem, bo niedawno dowiedziałem się, że taki jeden znajomy z infy po słabszej uczelni właśnie dostał #pracait jako #programista15k junior backend developer. Patrzę na jego githuba, a tam widzę jedynie szczątkowe rest api dosłownie niczym przekopiowane z tutoriala microsoftu i do tego apka MVC jak z youtubowego tutoriala. Poza tym 0 aktywności na githubie, a nawet dowiedziałem się od innych znajomych, że ten gość im się opierdzielał na projektach zespołowych i prawie nic nie robił ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jego brat akurat już jest wymiataczem i ma prawie 10 lat stażu więc może to była jego furtka? Jak widać nie na samym skillu człowiek jedzie.

