Odjebało mi, czy właśnie zaczynam zdrowieć? 38 lvl, ~15 lat wyższa kadra zarządzająca, rozwój organizacji bla bla, od pięciu lat IT w bardzo porzadanej niszy jeśli chodzi o stanowisko i zestaw skilli. Rodzina, pojebana, ale też jest. Ale.Od gówniarza uwielbiałem majsterkować (dziadek był mocno wyprzedzającym tamte czasy inżynierem i stąd smykałka). Jak kupowałem jakieś nieruchy to sam remontowałem, jak auto się zesrało to sam robiłem, zmywarka się zjebała to samo itd.Jednak ostatni miesiąc robiłem dla różowej wymarzony taras. Tak od zera. Sam zaprojektowałem i zrobiłem + zrobiłem meble, kwietniki, parapety, mała architekturę z litego drewna. Bajery z automatycznym systemem chowania leżaków, hamak schowany pod półka, kontrola wilgotności i UV badyli, zadaszenie, oświetlenie... I kurwa nigdy w życiu tak nie wypocząłem jak przy tej pracy, a przy okazji zrozumiałem, że tworzenie mnie najbardziej jara i napędza. Teraz robię jaskinię testosteronu 20m2 w nieużywanej części "pół piwnicy". Trzy dni za mną, a już widać zmianę i koncept. Mógłbym tam siedzieć całą noc i to robić. Taras i to co teraz tworzę dzisiaj oglądał mój przyjaciel prowadzący od 30 lat firmę budowlaną. Gbur jak chuj. A nawet on powiedział, że "tak się nie robi strata czasu, no ale dobrze Ci to wyszło ".Może by tak rzucić te korpo i zacząć robić to co sprawia przyjemność? Jak teraz sytuacja z potrzebami na fachowców?#praca #it #budowlanka

