Opublikowane

Ciekawe zjawiska związane z posiadaniem psów

Na fali krytyki(moim zdaniem słusznej) środowiska posiadaczy psów przypomniało mi się jak jeszcze tak z 5 lat temu u mnie w bloku występowało takie zjawisko jak wypuszczanie psa luzem na pół dnia na dwór/pole. Na czym to polegało? A no kilku sąsiadów jak pies zaczynał szczekać to otwierali mu drzwi z mieszkania żeby sobie wyszedł. Następnie pies szczekał przy windzie - jak ktoś akurat zjeżdżał windą to pies wchodził i zjeżdżał razem z nim. Następnie znowu szczekanie przed drzwiami wyjściowymi z klatki - ktoś wychodził to pies razem z nim. Piesek sobie biegał po osiedlu luzem jak mu się znudziło to powtórka z rozrywki - szczekanie przy wejściu do klatki, windy, przed drzwiami do swojego domu. Szczekanie potrafiło trwać i z godzinę przy drzwiach od klatki i tyle samo przy windzie. Na szczęscie pieski pozdychały, zmieniła się troszkę mentalność ludzi jest z tym spokój.Kolejnym osobliwym zjawiskiem było wychodzenie z psem przed klatkę, spuszczanie go żeby sobie pobiegał, wysikał się czy na co ma tam teraz ochotę a potem przez godzinę darcie się żeby już wracał.Zamiast tego od paru lat popularne stało się przygarnianie różnych piesków ze schroniska z różnymi odchyłami. Po przejściach, bitych, głodzonych, z lękami separacyjnymi, zaburzeniami behawioralnymi itd. im bardziej ckliwa historyjka tym lepiej. Co miało taki wpływ na ludzi że dali sobie wmówić że pies to jest właśnie to czego potrzebują? Przecież nic tak nie komplikuje życie jak posiadanie dodatkowych obowiązków 7 dni w tygodniu. Gdzie tu sens i logika?Tak na marginesie to wbrew temu co czytam na wykopie u siebie w mieście zauważyłem że największy problem jest właśnie z kundelkami i psami mieszańcami lub jak ktoś woli krzyżówkami czegoś tam z czymś np. podróby husky, jakieś podróby owczarków niemieckich, owczarków szkockich itp. mówiąc o problemach mam na myśli rzucanie się na ludzi, szczekanie, ujadanie. Nie zauważyłem jakiś większych problemów z psami typu pitbul, amstaf - jakoś sebki sobie to potrafią ogarnąć psa i trzymać go przy dupie. Tak samo ci z rasowymi co jakiś czs słyszę jak gadają o szkoleniach psów. A reszta ma to gdzieś - jak szczeka to zaczepia(i słychać śmiech właściciela), jak się rzuca na kogoś to łobuz itd. Takie durne infantylne wymówki. Oczywiście nie wszyscy ale na potrzeby tego wpisu musiałem generalizować.#psy #psiarze #patologiazmiasta
10

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

zp8f6sws3c86ecglljkqiyfh

Dodane: 21 października 2025 - 18:54:43
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy