Jestem załamany. Pracuje w dużym korpo, gdzie miękko wypychają ludzi, żeby się sami pozwalniali (ucinane premie uznaniowe z błahych powodów, ucinane budżety podwyżkowe, ograniczanie pracy zdalnej i nacisk na powrót do biur). Kierownictwo to już nie gryzie się w język i samo mówi, że jak się nie podoba to można pracować w innej firmie. Skorzystałem z tej porady XD i zgłosiłem chęć rozwiązania umowy za porozumieniem stron z miesięcznym wypowiedzeniem (niestety już mam 3-miesięczne). Tylko teraz nie chcą się zgodzić, bo parę osób również skorzystało z tej porady i im się zespół sypie :). Chyba właśnie się spaliłem w nowym miejscu pracy, bo nie są w stanie tyle czekać na mnie a pierwszy raz czytając ofertę czułem, że jest to praca w 100 procentach dla mnie. Niestety zawód niszowy, więc ofert też nie ma dużo + duża rozpiętość zarobków, więc wiele ofert na starcie odpada. Czy ktoś ma pomysł co zrobić, przy czym w taki sposób, żeby nie zaszkodzić sobie w świadectwie pracy? Dogadanie się pokojowo nie poszło po mojej myśli, ego kierownictwa nie może znieść tego, że to pracownik śmiał prawo decydować o swoim losie.... #korpo #praca "pracbaza

