Hej. Podzielcie sie waszymy opiniami.Wynajmuje mieszkanie w krk z dziewczyna. Miesiecznie placimy razem z rachunkami ok 2200zl. Zastanawiam sie nad kredytem, jestesmy powiedzmy w stanie placic do 3300 miesiecznie za wszystko. Bylo by to ok 30-35% naszych wspolnych zarobkow wiec nie jest to dla nas za duze obciazenie. A zakladam ze za jakis czas moje zarobki jeszcze wzrosna.Mowa o bezpiecznym kredycie 2% ofc. Moglbym wziac cos za 630k max(500k kredyt, reszta wklad wlasny). Wtedy hajs sie zgadza. Jednakze, ciezko w tej kwocie o cos w dobrej lokalizacji typu grzegorzki, zablocie itp. Chcialbym w miare nowy budynek do +- 10 lat, jednakze ciezko w tym budzecie o cos nawet 40m(w stanie do zamieszkania lub liczac z remontem)I zastanawiam sie czy brac w starszych blokach czy moze poczekac np 2 lata jezeli bylbym w tym czasie odlozyc dodatkowe +- 65k.Tylko, ze chuj wie czy w tym czasie mieszkania nie zdrozeja nominalnie wiecej niz ja odloze. Brac teraz w starszym bloku/gorszej lokalizacji czy odkladac i czekac? Jak myslicie co sie podzeje z cenami na rynku w nastepnych 2-3 latach? Nie wiem czy tyle co odloze, nie zostanie pozarte przez wzrosty cen#nieruchomosci #mieszkanie #kredyt

