Jestem w trakcie zrywania z kilkuletnim nałogiem jakim było palenie marihuany. Paliłem prawie codziennie przez ostatnie 10 lat, teraz dobijam do 30. Dzisiaj mija miesiąc od ostatniego jointa. Moim największym problemem jest to, że mnie nic nie cieszy odkąd nie pale, nic mi nie sprawia radości. Do tej pory wszystko robiłem po marihuanie - praca, zabawa, film, gotowanie. Dzień zaczynałem jointem i kończyłem jointem. Teraz nie potrafię się skupić na serialu czy filmie, bo mnie to po prostu nie cieszy, nie interesuje mnie to. Nie chce mi się już nawet chodzić na kickboxing, na który chodziłem przez ostatnie kilka lat. Straciłem chęci do czegokolwiek. Tkwię w jakiejś apatii.Nie wiem czy mam szukać pomocy u jakiegoś psychologa czy to samo minie za jakiś czas? Szukać nowego hobby? Robić rzeczy, których wcześniej nie robiłem? Proszę o realną pomoc, wiem że są tu ludzie, którzy zrywali z zielskiem. Opiszcie proszę swoją sytuacje, jak sobie daliście z tym radę. #narkotyki #marihuana

