CześćTLDR; Czy udostępnienie wiadomości z messengera/ whatsappa partnerowi bądź partnerce świadczące o zdradzie przez jej/jego drugą połówkę narusza w świetle prawa tajemnicę korespondencji.Mam taki dylemat związany z wysyłaniem i ostrzeżeniem obecnego męża znajomej a konkretnie mojej byłej dziewczyny z czasów szkoły średniej. Otóż z dwa miesiące temu mieliśmy spotkanie ze znajomymi ze szkoły średniej z okazji dziesięciolecia matury. Była tam min. wcześniej wspomniana znajoma, z którą po dziesięciu latach w sumie człowiek normalnie gadał o sprawach bieżących i z czasów szkolnych. Generalnie nic nadzwyczajnego.Po jakimś tygodniu znajoma zaczęła do mnie pisać przez messengera. Generalnie tematy na początku nie były jakieś konkretne, gadka o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie zrobiło się dziwnie, bo wypytywała o plany życiowe z przeplataniem wątków z czasów szkolnych. Wiedząc co się święci pociągnąłem wątek i w końcu się wygadała, że "obecny mąż jej już nie interesuje" i że chciała by się spotkać plus do tego otwarte wspominki z czasów szkolnych.I tutaj mam problem, bo poinformowanie nieświadomego chłopa wydaje się chyba oczywiste. Natomiast znając znajomą, która jest kurewsko wredna i nie jednemu krwi napsuła (dlatego swego czasu zakończyłem z nią temat :D ), obawiam się, że może mi również napsuć krwi (pracuje w miejscu, gdzie muszę być niekarany).I tu moje pytanie. Czy jak chłopu wyślę całą korespondencje z ww znajomą, to czy nie naruszę tajemnicy korespondencji, gdyż de facto od niej zgody nie dostanę a z drugiej strony chce mieć czyste plecy od strony prawnej. #zwiazki #pytanie

