Opublikowane

Wzrost a wybór mężczyzn: Żyrafa w świecie niskich

ech... najgorsze w byciu żyrafą 180 cm jest znacznie ograniczone pole mężczyzn do wyboru. Lubię swój wzrost, jest wygodny, łatwo utrzymać smukłą sylwetkę, dzięki niemu również rzadko czuję się zagrożona fizycznie, ale w relacjach z mężczyznami jest mocno przypałowy. Nie znam dokładnych statystyk, ale nie trzeba ich znać, żeby wiedzieć, że zdecydowana większość mężczyzn woli niskie/przeciętnego wzrostu kobiety, a często im wyższy mężczyzna, tym niższe woli. Akurat tacy giga wysocy, co mają po 2 m, mnie jakoś szczególnie nie pociągają, bo to za duża różnica wzrostu, ale smutne jest to, że tak mały pozostaje wybór wśród mężczyzn tak ok. 185- 188 cm, a jeszcze jakby miał być dobrze zbudowany, to już w ogóle ciężko, bo tacy w większości i tak wolą niższe.Chyba jedyne, czego zazdroszczę niższym dziewczynom, to właśnie ten duży wybór. Jak ma się 160 cm, to taki chłopak 160 cm wchodzi w grę i można działać, a dla takiego żyrafka zostaje promil. A mój gadzi kobiecy mózg jest nieodwracalnie zaprogramowany tak, że przy niższym ode mnie mężczyźnie serducho niestety mocniej nie zabije nawet jak chłop najwspanialszy. ( ͡° ʖ̯ ͡°) #wzrost #zalesie #damskiprzegryw #rozowepaski
451

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
@haosik
Powodzenia życzę i polecam życie z kotem. Koty są spoko
Akurat kota nie chciałabym mieć, ale życie w pojedynkę mnie nie przeraża, a nawet pasowałoby mi. Na szczęście nie mam presji na związek i zakładanie rodziny, więc mam ten komfort, że mogłabym poszukiwać mężczyzny, który faktycznie mi odpowiada, bez zaniżania oczekiwań. Także groźby nieznalezienia adoratora na mnie nie działają. :)
I mogę napisać ze znając ten świat, ty znajdziesz kogoś, bo kobiety maja pod tym względem przewage w przeciwieństwie do facetów.
Wiem i nie pozostaje nic, jak z tego korzystać ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak już całkiem poważnie widzę, że niezła dyskusja się tu urodziła. Już kolega @vervs ładnie i sensownie pociągnął dyskusję. Mnie zastanawia jednak, jaka logika prowadzi do uznania, że skoro żadna na miliardy kobiet żyjących na świecie mnie nie chce, to wina leży po stronie KAŻDEJ z tych kobiet (bo WSZYSTKIE kobiety nie chcą niższego, bo WSZYSTKIE kobiety nie chcą zakolaka, bo WSZYSTKIE kobiety nie chcę niedynamicznego mężczyzny, jakąkolwiek pojedynczą cechę, nie tylko wzrost można tu wpisać), a we mnie jej nie ma. Czy wy naprawdę nie dostrzegacie, że i niscy i zakolaki i wycofani mężczyźni jakoś potrafią sobie ogarnąć życie i związek, ergo - chyba problem nie tkwi w każdej jednej kobiecie na calutkim świeci, ale może jednak w tobie? Bo jak ma się combo negatywnych cech i jest się jeszcze na tyle sfrustrowanym, aby obarczać odpowiedzialnością wyłącznie inne osoby (cały świat najlepiej) oraz ślepym, aby nie zastanowić się nad sobą, to nic dziwnego, że jest się odpychającym również dla tych kobiet, które tych niskich wolą lub też wzrost jest dla nich neutralny albo ma znaczenie, ale jednak inne cechy potrafią go przyćmić. Różne można spotkać kombinacje w podejściu kobiet. My nie jesteśmy znowu takie zero-jedynkowe jak się wmawia na tagu. @Pasterz30
to niech lepiej ja zacznie i przestanie wybrzydzac
xDDD Nie przestanę wybrzydzać. Uważam, że taka desperacja jest nieuczciwa. Nie chciałabym być w związku z kimś, kto jest w nim ze mną, bo "przestał wybrzydzać", dlatego sama tego żadnemu mężczyźnie nie zrobię. Jak będę z kimś, to z uwagi na szczere uczucie, miłość i przyciąganie. Być może i poznam kogoś niższego ode mnie, kto mi zawróci w głowie i odmieni moje spojrzenie. Kto wie, może po prostu żaden do tej pory się nie trafił? Niemniej uważam, ze wymagania i oczekiwania każdy powinien mieć.@Pharos
Z dużym prawdopodobieństwem byłabyś dokładnie taka sama jak teraz. Czyli szukała faceta wysokiego z szerokimi barami.
Przypuszczenia trochę z dupy. Chyba lepiej siebie znam i jestem w stanie przewidzieć, jakbym się zachowywała w innej sytuacji. Nie określam swojej osobowości przez wzrost, więc zmiana tego wzrostu nic by w niej nie zmieniła. Podkreślam ponownie, że nie pociągają mnie wysocy (dla samego faktu bycia z kimś wysokim), tylko pociągają mnie mężczyźni nie niżsi ode mnie, zbliżeni wzrostem (i barczyści, ale bywało, że potrafiłam się zauroczyć się bardzo szczupłymi mężczyznami). Zatem z dużym prawdopodobieństwem, idąc twoją logiką, szukałabym mężczyzny nie niższego ode mnie, zbliżonego wzrostem i barczystego również przy wzroście 160 cm. :)
Większość niskich mężczyzn nie jest w związkach, tylko jest samotna ponieważ większość kobiet jest taka jak ty.
Skąd takie dane? Anegdotyczne? Bo jak myślę o swoich niższych znajomych płci męskiej, to większość właśnie jest w związkach. I co w takiej sytuacji? Kto ma rację? Proszę mojego przypadku nie traktować jako wyroczni. :)doświadczony-patriota-51:
bo po prostu… uważałam, że poza wzrostem i mordką nic innego nie oferuje.
Ale to nie jest tak, że poszukiwałabym wyłącznie ze względu na wzrosty i mordkę, poza tymi cechami musiałby mi pasować z osobowości :D Książę z bajki i wygląda i myśli i się zachowuje odpowiednio. Pełny pakiet! Oczywiście ten wygląd nie musi być z okładki, zachowanie może i powinno być skalane jakimiś wadami i słabościami, bo to jest ludzkie. Ale ma być księciem W MOICH OCZACH, koniec kropka. I chyba za dużo we mnie romantyzmu, żeby cieszyła mnie myśl na związek z mężczyzną, który najpierw to mi się "nie podobał", ale później stwierdziłam "ale chuj, w sumie to spoko"
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-patriota-51 pisze:
Ale to jest pierdolenie, no nie mogę. Chyba musisz być bardzo młoda, bo też kiedyś tak myślałam. 178cm. Mój obecny partner ma 173cm. Też chciałam księcia >185cm i takiego miałam, ale z nim zerwałam, bo po prostu… uważałam, że poza wzrostem i mordką nic innego nie oferuje. I zakochałam się w niższym przyjacielu, który charakterem przebija wszystkich innych :) na początku nawet na niego nie patrzyłam, bo wzrost (a on mnie nie lubił), ale po kilku latach wspólnych interakcji + jak okazał mi zainteresowanie i zaprosił na wyjście to sobie pomyślałam - w sumie chuj. Pewnie gdyby różnica wynosiła >10cm to byłoby ciężej, ale widzę, że coraz więcej osób ma to gdzieś. I prawidłowo.
Moderator heracinsky
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@ziel_9170 co to jeszcze nie tak wiele, jestem zdziwiona, że masz jakiekolwiek problemy! :)
też zastanawiam się czy wzrost partnera jest dla nas ważny że względu na komfort psychiczny czy jedynie preferencje co do wyglądu.
Myślę, że - dla obu płci - jest to indywidualne. U mnie gra rolę komfort psychiczny i preferencje co do wygląd. Osobiście ogólnie uważam wyższe osoby (takie ok. 180 -188 cm wzrostu) za bardziej atrakcyjne niż niższe, dotyczy to kobiet i mężczyzn.Jak napisałam większe pole do wyboru mężczyzn uważam za jedną z nielicznych zalet bycia niską kobietą. Sama siebie nie oceniam jako atrakcyjnej (ale nie przez wzrost, ale inne cechy i niską samoocenę), natomiast o ile niska kobieta może być "urocza, słodka", może nawet śliczna z twarzy, to moim zdaniem (subiektywnie) nigdy nie jest zniewalająca, zjawiskowa i oszałamiająca. Ale ja jestem pod wrażeniem wyglądu modelek VS, taki mam gust. :D Raz nawet byłam głęboko zszokowana, jak jakaś niska kobieta zwróciła moją uwagę samą swoją posturą. Pamiętam, że pomyślałam sobie wtedy, że to chyba pierwszy raz w życiu, kiedy niska kobieta zrobiła na mnie wrażenie swoim wyglądem. Wysokie osoby są dla mnie bardziej majestatyczne, dostojne i po prostu imponujące, co jest dla mnie bardzo pociągające.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
cierpliwy-prekursor-93 pisze:
Jak nie chcesz z niższym to pogódź się że będziesz do konca zycia z max 30cm kotem. Na bycie upośledzoną nie ma lekarstwa.
Moderator heracinsky
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@vervsMożliwe, że takie wytłumaczenie też istnieje. Kurczę, przydałoby się zapoznać z jakimiś badaniami socjologicznymi (czy innymi? xd) w tym temacie. Przyznam, że jak przeczytałam twój opis girly girl, to musiałam rozchodzić ciarki żenady, że dorosła kobieta może aż tak się zachowywać, ale faktycznie w takim przypadku dominacja fizyczna może być dla niej pociągająca. Ze mnie nie jest girly girl ani chłopczyca, raczej coś pomiędzy. Nie ukrywam, że lubię jak mężczyzna nade mną "dominuje", ale bardziej w kontekście cech charakteru takich jak opanowanie. Sama bywam zbyt wrażliwą panikarą i niesamowicie mi imponuje, jak mężczyzna swoim spokojem i równowagą potrafi mnie ukoić. Z kolei nie czuję potrzeby takiej totalnej dominacji fizycznej. To też nie oznacza, że czuję się komfortowo będąc większą od mężczyzny - tak nie jest zdecydowanie. Natomiast uważam, że zbliżony wzrost jest po prostu wygodny i komfortowy.Jeszcze naszła mnie pewna oczywistość, z czego może wynikać upodobanie do danego wzrostu - ze wzrostem powiązana jest budowa ciała (endo, ekto, mezomorfik). Mi się ogromnie podobają mezomorficy, mężczyźni postawni, z rozbudowaną klatą i barkami. Z kolei ektomorficy, którzy są najczęściej bardzo wysocy, już mniej. Ale niektóre kobiety lubią takich smukłych mężczyzn. Z obserwacji zauważam, że mężczyźni o wzroście zbliżonym do mojego raczej wyglądają na takich mezomorfików i stąd też moje przyciąganie właśnie do nich, nie wyższych. ;) Podsumowując te nic nieznaczące dla ciebie elaboraty - jak poznaję mężczyznę stoika mezomorfika i o wzroście zbliżonym do mojego, to czuję się jak pączek w maśle xD
dostałem szydercze wiązanki, że co, mam problem z moją męskością i brakuje mi testosteronu, że muszę podkreślać jak to jestem większy od innych? Że to może jakiś kompleks, bo inne rzeczy mam małe xD
Ojej, wrażliwa chłopczyca ci się trafiła. Jak widać z żartami trzeba uważać :D
Ja sobie zdaję sprawę z tego, że moje uganianie się za niższymi wygląda z boku karykaturalnie. I same zainteresowane też są tego świadome.
A to jestem zdziwiona! Byłam przekonana, że to właśnie moje śmieszkowanie z takiej różnicy jest poronione i w mniejszości. I przyznam, że dalej wydaje mi się, że mam rację, patrząc na to uwielbienie na pary z taką różnicą wzrostu (w rzeczywistości są to baaardzo często spotykane pary, a również w internecie często spotyka się rolki, wpisy itd świadczące, że jest to urocze i pożądane).W ogóle nie musisz się tłumaczyć ze swoich preferencji i masz 100% racji, że nie przejmujesz się tym, co sądzą na ten temat inni. Tobie ma się podobać! :)@Pharos
Jesteś taka jak inne. Każda chce wysokiego, a przynajmniej wyższego od siebie. Rozumiem, że twój wzrost to spore utrudnienie, ale obok niskiego mężczyzny-przegrywa to ty nawet nie stałaś, bo to dwie zupełnie inne sytuacje.
Nie zaprzeczam, że jestem jak inne. Jedyną różnicą jest właśnie to, ze jakbym miała 160, to nie miałabym presji na chłopaka 180 cm, jak niektóre kobiety. W moim wpisie nie ma nic na temat tego, że mam gorzej niż niski mężczyzna przegryw. Raczej nie mam tendencji do równania w dół i patrzenia, kto ma gorzej. Zazwyczaj porównuję swoją sytuację z tym, kto ma lepiej. Przykro mi, że świat jest tak zbudowany, że niektórzy niscy mężczyźni czują się pokrzywdzeni, ale osobiście nie mam zamiaru mydlić oczu, że wzrost i wygląd nie mają znaczenia i że da się ten cały świat zmienić. Niezależnie od tego zwracam Twoją uwagę na rzeczywistość, która istnieje i cię otacza: również niscy mężczyźni są w związkach (to fakt, poważnie, nie żadne urojenia!), jeśli tylko nie mają problemów ogromnych z innymi aspektami życia i ogarniają siebie na jako takim poziomie. Także nie sam wzrost wpływa na sytuację przegrywa. Sam niski wzrost nie skreśla.
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@timek1119Oczywiście jakaś mniejszość się zawsze znajdzie. Będą też fetyszyści, co lubią 2m kobiety. Na całe szczęście dla dorodnych kobiet tacy mężczyźni jak Ty istnieją. :)
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@vervsTeż nie wiem, z czego dokładnie może to wynikać, ale jest to dość popularne upodobanie - bardzo wysoki chłopak i niska dziewczyna. Pewnie kwestia biologii - może co do zasady pociągają nas cechy płci przeciwnej, których sami nie mamy? Fetyszem bym tego nie nazwała, wydaje się być dosyć naturalną preferencją. Dla mnie osobiście jednak 193 cm u chłopaka to już za dużo się robi, nawet przy moim 180 cm. Wolę mężczyzn delikatnie wyższych lub równych wzrostem. Bardziej podniecające jest dla mnie patrzenie się sobie w oczy z podobnego samego poziomu bez zadzierania głowy albo przytulanie się do siebie z twarzami bezpośrednio obok siebie bez konieczności schylania się, a nie tulenie się do klaty.Hah... tak sobie teraz myślę, że może to kwestia podświadomej potrzeby bycia równym z partnerem? xDWiem też, że to nie ma absolutnie, absolutnie żadnego znaczenia, jeśli dwoje ludzi się kocha, ale znaczna różnica wzrostu wygląda dla mnie karykaturalnie i chcąc nie chcąc zawsze bawią mnie takie pary (ale oczywiście nigdy nie wyrażam tego głośno, bo to głupie i próżne podejście, teraz na wykopie się nie liczy). :D
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@r5678Przecież wprost napisałam, że przy niższym "serducho mocniej nie zabije". Nie chciałabym być z niższym mężczyzną (jakaś minimalna różnica jest bez znaczenia, ale im więcej tym gorzej). Nie byłoby to dla mnie komfortowe zarówno pod względem fizycznym (nie czuję się komfortowo nawet przytulając się do niższych osób), jak i psychicznym (tak, tak, "kompleksy"), a poczucie komfortu w związku to podstawa. Tak więc - jest problem i to problem nie do przebrnięcia w moim przypadku (bo są oczywiście kobiety mniej "spaczone" pod tym względem). Atrakcyjność fizyczna obok atrakcyjnej osobowości jest moim zdaniem podstawowym i równie istotnym składnikiem tworzenia związku, a niższy ode mnie mężczyzna nie jest dla mnie, brutalnie mówiąc, pociągający (i proszę się nie złościć, mnie też pewnie znaczna grupa mężczyzn za pociągającą nie uważa i biorę to na klatę). Aż tak na związku mi nie zależy. :) Oczywiście to moje osobiste podejście, bo nie mam problemu z uznaniem takiego mężczyzny obiektywnie za atrakcyjnego, interesującego i mogącego wzbudzać pożądanie. Po prostu nie wzbudza mojego, co nie zmienia faktu, że jak najbardziej może interesować inne kobiety.
Moderator heracinsky
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
władcza-mentorka-56 pisze:
Głupoty gadasz, ja mam 1,80 cm i nie mogłoby mi się lepiej trafić, niska dziewczyna może być co najwyżej cute, ale to wysokie zostają modelkami, miss itp. Wysoka, szczupła, z długimi super nogami, ubierasz sukienkę, do tego nawet i jeszcze szpile, wyprostować się, głowa do góry i jesteś królową. Mały człowiek jest często traktowany jak popychadło, z wysokim, pewnym siebie człowiekiem zawsze będą się liczyć. Minusem jest to, że wielu facetów jest niższych i możemy wybierać z mniejszej puli to prawda, ale mi niscy i tak i tak by się nie podobali, myślę, że nawet jakbym była niższa to bym szukała wśród 180+ więc bez różnicy dla mnie
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-wizjoner-86 pisze:
@kabotyno: i resztaTak, wygląd jest świetny przy takim wzroście, ale wygląd jest bardziej oddziałujący na oglądających niż oglądanych, wiec nic poza małym zadowoleniem nie dostaniesz, chociaż czasami z takich rzeczy można rozpalić niezłe ognisko :). Poza tym im kobieta jest większa od faceta tym mniejszą dominacje może poczuć i tutaj jest chyba punt G tego problemu. Popęd w najczystszej i najprymitywniejszej postaci opiera się głównie o dominację (psychiczną i fizyczną), jest mnóstwo sytuacji które opinia publiczna, cała reszta moralizatorów i podżegaczy nazwie patologicznymi ale dającymi niespotykane doznania jakich rzadko kiedy można w normalnym plastikowym życiu doświadczyć.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@M4rcinS 185-188 cm to wzrost idealny (dla mnie) u mężczyzny, a wiadomo, że błędem jest szukanie wyłącznie ideału. :) Natomiast faktem jest, że ograniczam swój wybór do mężczyzn 178 cm+, bo takie mam preferencje. I żeby nie było - nie obrażam się na mężczyzn za to, że np. wolą niższe, krąglejsze czy tamszczuplejsze itd. Każdy ma prawo do swoich upodobań, a ja nie mam prawa nikomu narzucać odmiennych. @kabotyno Możliwe, przebojowa nie jestem, bardziej wycofany introwertyk. I do twarzy też można mieć zastrzeżenia. Nie kwestionuję, że wysokie dziewczyny mogą i miewają powodzenie, ale na pewno jest im trudniej. Mogę sobie czasem pozazdrościć niższym, że mają większy wybór. Na szczęście nie robię tego na co dzień.@LaetrileDla mnie 20 cm i więcej różnicy wzrostu to jest jakaś abstrakcja. Niewygodne w cholerę, ale wiadomo upodobania każdy ma inne i nikomu nic do tego!@Wiskoler_doubleJakiś zwolennik zawsze się znajdzie, pocieszne to jest :) Dla mnie pary zbliżonego wzrostu to ideał (i to niezależnie czy 150cm+150 cm, czy 2m+2m xd)
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

dkn19zq2u8g943oyr778ix20

Dodane: 1 stycznia 2025 - 10:29:44
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy