ech... najgorsze w byciu żyrafą 180 cm jest znacznie ograniczone pole mężczyzn do wyboru. Lubię swój wzrost, jest wygodny, łatwo utrzymać smukłą sylwetkę, dzięki niemu również rzadko czuję się zagrożona fizycznie, ale w relacjach z mężczyznami jest mocno przypałowy. Nie znam dokładnych statystyk, ale nie trzeba ich znać, żeby wiedzieć, że zdecydowana większość mężczyzn woli niskie/przeciętnego wzrostu kobiety, a często im wyższy mężczyzna, tym niższe woli. Akurat tacy giga wysocy, co mają po 2 m, mnie jakoś szczególnie nie pociągają, bo to za duża różnica wzrostu, ale smutne jest to, że tak mały pozostaje wybór wśród mężczyzn tak ok. 185- 188 cm, a jeszcze jakby miał być dobrze zbudowany, to już w ogóle ciężko, bo tacy w większości i tak wolą niższe.Chyba jedyne, czego zazdroszczę niższym dziewczynom, to właśnie ten duży wybór. Jak ma się 160 cm, to taki chłopak 160 cm wchodzi w grę i można działać, a dla takiego żyrafka zostaje promil. A mój gadzi kobiecy mózg jest nieodwracalnie zaprogramowany tak, że przy niższym ode mnie mężczyźnie serducho niestety mocniej nie zabije nawet jak chłop najwspanialszy. ( ͡° ʖ̯ ͡°) #wzrost #zalesie #damskiprzegryw #rozowepaski

