It's over dla chuopa.Przyszedłem ponarzekać na tagu, mimo że zostanę zaraz wyzwany od oski.Mam właśnie urodziny, 34 lata i nic mnie w życiu już nie czeka.Mam bardzo dobrze płatną pracę biurową, która starcza mi na wszystko i przyzwyczaja do wysokiego standardu. Po którą wkrótce przyjdzie AI i nie będę wiedział co ze sobą zrobić. Jestem dość świeżo po rozstaniu z piękną, sporo młodszą dziewczyną i po kilku zawodach miłosnych w życiu wcześniej. Nie znajdę lepszej, gorszej nie będę chciał i w sumie już w połamanym serduszku ciężko wykrzesać sobie chociażby iskierkę, by próbować ponownie. W ogóle wspominając jak wyglądała moja ex, ciężko mi w ogóle iść na randkę z jakimś pozytywnym nastawieniem, nadzieją, takim podnieceniem. Mam co wspominać i tyle, bo szanse na jeszcze jedną miłość w życiu mam żadne.Ogólnie mam 34 lata, pozornie jeszcze niedawno byłem królem w życia, a praktycznie została równia pochyła. Nie mam marzeń, oczekiwań, celów, nadziei. Może i nasze pokolenie wygląda młodziej fizycznie niż stare roczniki, to mentalnie zestarzeliśmy się dużo szybciej. I praca, samorozwój, nauka, siłownia etc tego nie zatrzymują#przegryw #zalesie #samotnosc

