#divyzwykopem #divy #roksa #escort@Moonlight20 odpiszę Ci tutaj bo z anonimowych nie mogę odpowiadać na Twój wpis
Był tutaj ktoś na divie która przyjmuje z koleżanką ? (...) czy to jakiś bardziej jest stresujące obecność kogoś jeszcze w mieszkaniu99% div przyjmuje z koleżanką i zawsze jest koleżanka w drugim pokoju lub w kuchni (oczywiście nie dotyczy mieszkań 1 pokojowych z otwartą kuchnią).Nawet jak na garso ktoś pisze że "byliśmy sami" to zwykle jest bzdurą, jeśli są 2 pokoje.Przecież we dwie (lub trzy lub cztery - bo u takich też bywam) jest dużo bezpieczniej, przecież w dzisiejszych czasach żadna panna nie ma żadnej ochrony, więc dobrze jak są na mieszkaniu we dwie chociaż.Teraz pytanie: czemu to miałoby przeszkadzać? Jak spotykasz się z dziewczyną, która mieszka z koleżanką, siostrą albo rodzicami? To też masz stres że nie jesteście sami? To normalna sprawa że ludzie mieszkają z kimś. I odwiedzając nawet swoją dziewczynę, często jest tak że za ścianą jest ktoś jeszcze, bo sama nie mieszka.Mogę Cię pocieszyć, że na 100% tej drugiej nie zobaczysz. Ja osobiście nawet bym chciał żeby ta koleżanka się pokazała jak wchodzę do divy, bo mi głupio kogoś odwiedzać a nie przywitać się ze wszystkimi, wiedząc że w drugim pokoju czy kuchni jest ktoś jeszcze. Ale to im zależy na dyskrecji, w sensie żebyś nie zobaczył tej z którą akurat nie masz nic do czynienia. Jej na tym zależy, więc na 100% jej nie zobaczysz, więc się nie martw (nadal nie rozumiem w czym miałoby to przeszkadzać gdybyś się z nią zobaczył).Z moich wielu doświadczeń z divami, dam Ci taki przykład: wchodzę kiedyś na mieszkanie, słyszę że w kuchni ktoś coś je. No słychać sztućce. No to wchodząc od razu głośno mówię "smacznego". Dla mnie to normalne i naturalne. Ani ja bym nie chciał się kryć, ani bym nie chciał żeby ta druga osoba się musiała kryć.A raz miałem tak, że już po "wszystkim", jak zwykle siedzimy w ubraniach i jeszcze gadamy bo tematów zawsze jest wiele, i nagle diva mówi że w sumie to powinienem już iść bo zaraz przychodzi jej koleżanka. No to mówię, jak chcesz, ale mi Twoja koleżanka nie przeszkadza ;) To diva mówi żebym został jak chce, no i się przywitałem z tą koleżanką i chwilę pogadaliśmy w trójkę przy herbacie.ps. a w to co piszą na Garso to Ty zbytnio nie wierz, oczywiście lepiej że Garso istnieje niż gdyby miało nie istnieć, ale moim zdaniem na podstawie moich doświadczeń - większość opinii na Garso to głupoty. Ogólnie tam siedzą faceci dość specyficzni, lekko mówiąc, to i te opinie są mało wiarygodne. Same divy mówią, że jak typ specyficzny to na pewno z Garso. I zwykle mają racje, bo oni sami się przyznają że są z Garso :D A div prywatnie kilka znam, wiele godzin przegadaliśmy o tej branży, więc co nieco wiem.Moim zdaniem Garso jest bardzo dobre jeśli chodzi o ostrzeganie, że jest inna panna niż na zdjęciach/w opisie. Do tego się przydaje. I tylko do tego. A jeśli ktoś pisze że panna była niemiła itp - to na 99% on był niemiły/śmierdzący, a ona po prostu nie miała ochoty z takim typem się zadawać, więc cóż... miła nie była;) Wiele div znam i nie spotkałem jeszcze niemiłej, wiele odwiedziłem i nie spotkałem takiej która by przycinała na czasie (jak czytam o przycinkach na Garso to na 99% ten gość coś odwalił, dlatego go miała dość), z niektórymi lepszy kontakt łapałem, z niektórymi gorszy - ale każda z nich była bardzo w porządku i bardzo miła.

