Kiedyś na wykopie żaliłem się, że wiem o tym że moja depresja/zły nastrój wynika z samotności. Całe życie bez znajomych, bez dziewczyny. Teraz znalazłem już dziewczynę, z którą jestem od 2 miesięcy i co? To jest ta cała miłość? Nie wiem, może nie jest to ta wlasciwa, może ja mam po prostu już zepsuty łeb. Nic się nie poprawiło, jedynie mam z kim spędzić czas i pokazywać czułości, ale po powrocie do mieszkania i chwilach samotności, znów czuje się jak kupa. Coś, co miało mnie wyleczyć tak jak sobie to zakładałem, czyli miłość, po prostu nie działa. Mam lepsze życie niż większość osób w moim wieku, dobra praca i dobrą materialne, a mimo tego wszystko jest chujowo. #zalesie #depresja #feels

