Na co dzień nie narzekam i teraz też nie planuję, ale aż muszę się wygadać. Do swojej rodziny kompletnie nie pasuję i jestem wręcz całkiem innym człowiekiem. Jednak jakbym dorastał w innej rodzinie i nie miał trudnego środowiska to bym miał łatwiej i z tego korzystał. Dopiero mając 20 parę lat po przeprowadzce widzę ile mnie rzeczy omijało przez środowisko. W innej rodzinie od młodych lat bym miał jakieś lekcje języka obcego, chodził na siłownie czy nie miał problemów z życiem towarzyskim. W mieście wojewódzkim są też możliwości w postaci hobby, wolonatariatów, a we wsi albo znasz wszystkich, albo nikogo.#zalesie #wychodzimyzprzegrywu

