W skrócie: 6 lat temu wziąłem kredyt na 35 lat na dom. Dom zbudowałem, zamieszkałem. W tym roku zmarła mi mama, dostałem po niej mieszkanie. Od kilkunastu lat wynajmowałem też mieszkanie, które miałem po babci, Sprzedałem oba mieszkania, pozbyłem się w zasadzie wszystkich oszczędności i spłaciłem resztę kredytu hipotecznego. Nie znoszę zobowiązań finansowych i jakoś źle się z tym czuję. Znajomy z pracy uważa, że postąpiłem źle i powinienem albo wynajmować oba mieszkania, albo kupić za te pieniądze akcje dywidendowe lub obligacje, a kredyt hipoteczny spłacać wg harmonogramu. Wyliczałem i wyszło mi, że zarobek z mieszkań lub papierów wartościowych oraz zysk z wcześniejszej spłaty są mniej więcej na tym samym poziomie, a jak wspomniałem ja nie lubię kredytów. Co byście zrobili na moim miejscu? Oczywiście teoretycznie, bo już dawno po sprawie. Ja lvl 41 jeśli to ważne w temacie.#finanse #kredyt #kredythipoteczny

