#bank #kredyt #pieniadze Dostałem telefon z banku X, w którym mam kredyt zaciągnięty 4 lata temu. Spłacam go bez problemu ale zdziwiła mnie oferta: - zwrócimy n tys. zł , - sporządzimy nową ofertę, na atrakcyjniejszych warunkachzapaliła mi się czerwona lampka, kto normalny (*a tym bardziej bank*) oferuję klientowi zwrot i lepsze warunki ? Przypomniał mi się temat sankcji kredytu darmowego - poprosiłem ziomka, który jest prawnikiem, sprawdziliśmy zgodnie z ustawą i faktycznie w umowie pojawiają się błędy. Ale ostrzegł mnie, że sądy umarzają te sprawy, 90% odpada. Że te wszystkie kancelarie, które się reklamują to scam, przerywasz sprawę lub ciągnie się ona 2 lata, kilka dobrych tys. w plecy. Macie jakiś pomysł, w jaki sposób negocjować lepszą umowę (niż nawet ta, która została zaproponowana) ? Przypuszczam, że są świadomi błędów, dlatego chcą skorygować ofertę, a w zasadzie zapisy w umowie.

