Tl;dr: czy #emigracja w moim przypadku ma jakiś sens? Jestem 3 lata po studiach, klepię tabelki w korpo w wojewódzkim, a moje zarobki (trochę powyżej minimalnej) pozwalają mi co prawda przeżywać od 10 do 10, ale coraz bardziej zastanawiam się, co to za życie. Raz w roku pojadę na kilka dni wakacji w Polske, zagraniczne tripy raczej są ponad moim budżetem póki co. Nie jestem zadowolona z jakości mojego życia, dlatego ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad wyjechaniem do pracy za granicę na kilka miesięcy. Problem w tym, że totalnie nie wiem, jak ten cały proces wygląda i jaki kraj w UE jest jeszcze względnie bezpieczny i szybki do oswojenia się. Bez problemu komunikuję się po angielsku, ale to byłoby na tyle z moich zalet, bo nie mam nawet technicznego wykształcenia. Nigdy nie pracowałam fizycznie, do tego nie mam nikogo, z kim mogłabym wyjechać w nieznane więc dobrze by bylo dowiedzieć się jak to mniej wiecej wyglada. Moze jest tu ktos, kto chcialby podzielic sie swoimi emigracyjnymi doświadczeniami ? Polecacie czy moze odradzacie i lepiej mi bedzie zostac w tym polskim marazmie?

