Od razu zaznaczam, że to nie bait, chociaż pewnie i tak to uznacie za to.Mój problem polega na odwrotności, a mianowicie, gdy spotykam się z kobietami - POMIMO ZAZNACZONEGO STAŁY ZWIĄZEK - to niestety te spotkania w 90% kończą się łóżkiem, a następnie moja psychika nie pozwala mi na kontynuację znajomości, gdyż w głowie mam, że tak robi dana Pani z każdym.Wiem, że dla wielu osób by to było idealne, ale ja niestety szukam stałej relacji, a wręcz to napiszę - żony. Niestety gdy dojdzie do stosunku, to kobiety uznają mnie nie za potencjalnego partnera na całe życie, tylko za obiekt seksualny. Ponadto w tych 10% (z którymi nie sypiam na pierwszym spotkaniu - tylko na kolejnych), zauważyłem, że jestem przez nie traktowany jako, opcja zapasowa - tzn. jako typ z którym warto rozmawiać byle podtrzymać znajomość w razie "w". Znajomi mówią, że niestety mam twarz totalnego ruchacza i to tego jest wina. Nie wiem gdzie jest mój błąd naprawdę i także nie wiem co powinienem zrobić inaczej. Oczywiście opcja typu, żebym specjalnie nie chciał iść do łóżka na pierwszym spotkaniu również istnieje, jednakże, moje "randki" i tak kończą się tym, że kobiety się do mnie przytulają, całują mnie i dotykają tam gdzie raczej się nie powinno na pierwszym spotkaniu - i przez to, również moja psychika totalnie je odrzuca.#tinder

