#depresja #przegryw #rodzinaDlaczego mnie takie życie spotkało. Ojca straciłem w wieku 5 lat - alkoholik, który najbliższych, chcących dla niego jak najlepiej miał w dupie. Wolał pić z "kolegami", którzy koniec końców zostawili go na pastwę losu (śmierć). Współuzależniona matka, która była jedynym żywicielem rodziny do końca twierdziła, że ojciec byłby w stanie wyjść z nałogu i nawet 11 lat po jego śmierci jest w stanie oszukiwać samą siebie. Dlaczego taki człowiek zakłada rodzinę? Dlaczego moja matka wybrała takiego człowieka za męża? W szkole każdy wiedział o mojej sytuacji rodzinnej, przechodziłem piekło, ponieważ byłem cichym, zamkniętym w sobie dzieckiem i szkolne patusy miały się na kim wyżywać. Nie pomagał fakt dzielenia ludzi na "gorszych" i "lepszych" ze względu na oceny i tworzenie na tej podstawie grup językowych. Nauczyciele potrafili czepiać się o moje oceny (nawet z religii) i niepotrzebnie narażali moją mamę na niepotrzebny stres. Od jedenastu lat walczę z depresją i myślami s...

