Pytanie do rodziców wychowujących samodzielnie dzieci (bez pomocy babć, dziadków itd.) - kiedy poczuliście luz i możliwość zrobienia czegokolwiek więcej z życiem? Osobiście nawet nie spodziewałem się, że wychowanie dziecka to taki hardkor. Jak myślałem, że pierwszy rok był ciężki, tak drugi życia z dzieckiem jest jeszcze gorszy:-nie mam czasu praktycznie na nic, a kiedy już go mam to zwyczajnie jestem zajechany i zmęczony. tak czy inaczej odpuściłem wiele rzeczy, ale nawet zakładane minimum jest praktycznie niemożliwe do realizacji - nawet dlatego, że jak już mam czas coś zacząć, to i…