Niedawno zmarł mój brat, z 2 miesiące temu, jest mi bardzo ciężko bo byliśmy bardzo zżyci. Mam już psychoterapeutę, byłem u psychiatry, zacząłem zdrowiej jeść i chodzić na siłownie, nabijam kroki. Mam wrażenie, że mój związek z kobieta wisi na włosku, że zaraz wszyscy umrą albo mnie opuszczą/zdradzą.Teraz po prostu prośba do kogoś z tego portalu, do kogoś z kim mógłbym normalnie pogadać, popisać, co przeżył podobne doświadczenia. Nawet nie w kwestii śmierci tylko np walką ze stanami lękowymi. Nie czuje się rozumiany przez nikogo, a przez to bardzo samotny. Każdy nowy dzień jest walką,…