Mam już za przeproszeniem KURWA dość. Długo nie trzymałem żalu, ale dziś nastał punkt kulminacyjny, wiem, że jak się nie wyżale to mi nie przejdzie. Koledzy zawsze się śmiali , że wyglądam jak dziecko, jakoś przeżyłem, ale jak, jak kobieta wybiera typa który ją bije ode mnie, gdy ja wykazywałem i mogłem jej oferować dosłownie bezwarunkową miłość? Brzydki też nie jestem. Jakoś niewiadomo jak niski też, całkiem przystojny (serio), głupi też nie, a w szczególności nie glupi na kobiety z jakimi próbowałem, zaufajcie mi (nie, nie wybieram głupich, po prostu nigdy nie trafiłem na mądrą). Zawsze…