Mirki, pijcie ze mną kompot. W sumie to chciałam się pochwalić, bo ciężko pracowalam na moj sukces (nie mam meza piłkarza i nie chodzi o bachate ( ͡° ͜ʖ ͡°))Pół roku temu zmieniłam pracę, chociaż obawiałam się tego kroku, bo kryzys, zwolnienia dookoła, ja pół roku wcześniej wróciłam z macierzyńskiego, mam małe dziecko itd ale jednak potrzebowałam zmiany po kilku latach w jednym projekcie.Ominęły mnie sensowne podwyżki, kiedy byłam na macierzyńskim to inflacja lvl 18%, a po powrocie oczywiście nikt nie chciał mi wyrównać do tego, co dostała reszta teamu w międzyczasie w ramach…