Taguję #problemymalzenskie ale mojego małżeństwa już praktycznie nie ma, a mi nawet nie jest jakoś mocno przykro. Jesteśmy razem od 2011 roku, mamy wspólny dom z już spłaconą hipoteką, dwoje dzieci. A ja czuję ulgę kiedy wychodzę do pracy, wracam i potem wychodzi on. Czuję się jakbym wyszła kompletnie za innego faceta, jakby ktoś go podmienił. Nie mogę patrzeć jak dłubie przy mnie w nosie, jak po śniadaniu zmiata okruchy ze stołu na podłogę. Parę lat temu już byliśmy na granicy rozwodu bo znalazłam jednoznaczne wiadomości w jego telefonie, twierdził wtedy że to tylko flirt i oczywiście…