UWAGA! SpoileryByliśmy wczoraj w kinie na “Mufasa: Król Lew” i jest tak słaby, że ręce opadają. Po pierwsze to jest animacją komputerową, realistyczną ale jakąś taką “martwą”, sztucznie nałożone ziarno żeby wyglądała bardziej filmowo (tak wiem ziarno też się daje żeby kompresja nie zrobiła “kwadratów” na jasnych częściach klatki, ale jakoś to było bardziej drażniące niż zwykle). Po drugie wszystkie zwierzaki są zrobione hiper-realistycznie co jest może i potwierdzeniem technicznej sprawności studia, ale rezultat jest taki, że praktycznie nie mają mimiki. Wersja rysunkowa była jakoś bardziej…
