#kobieta #mężczyzna #małżeństwo #miłość #logikaróżowychpaskówNiech mnie ktoś uszczypnie. Może mam zbyt wybujałą wyobraźnię. Dziś żona, po powrocie z pracy, była jakby lekko nabuzowana. Taka trochę na krawędzi. A przy tym nieobecna. Na mnie się wyżyła. Natomiast jak byłem w drugim pokoju, usłyszałem jak kilkukrotnie parafrazuje pytanie do syna "ale mama nie jest zła?" (nie że zdenerwowana, tylko w sensie moralnym). Potem "a mama jest też kochana?"Powiecie, że za dużo myślę. Ale mam zasadę, że nie robię nic poza związkiem, co sprawiałoby, że nie będę mógł spojrzeć w oczy synowi. Pokusy…