Mam pytanie, próbowałam na czterech grupach tematycznych fb je zadać ale żadna z j.p. grażyn która je moderuje nie przepuściła go dalej (tak, wszystkie miały żeńskie kapo - pozdrawiam was małostkowe kury i ewki jeżeli to czytacie).W okolicach mojego domu pojawił się kulejący kot.1) Czy mogę to gdzieś zgłosić czy "muszę" mu sama pomóc?2) W tym drugim przypadku jakie byłyby szacowane koszty diagnozy i leczenia kota (nie wiem czy to zwichnięcie, złamanie, nadwyrężenie czy coś innego)Z góry dziękuję za pomoc chociaż cudów nie oczekuję, to w końcu wykop. Spodziewam się głównie odpowiedzi…
