Czy rozmaeiać z rodziną o eutanazji? Jak zdrowy człowiek zareagiwałby na takie pytanie? Od dziecka cierpię na fobię społeczną, ale rodzina udaje, że nie widzi problemu. Po prostu człowiek nieśmiały i tyle. Ja też sam nie chciałem o tym gadać, bo uważam się za śmiecia od dziecka.Biorę silne leki od psychiatry od lat, które umożliwiają mi jedynie podstawowe rzeczy, czyli wytrzymać w pracy na produkcji. Nie widzę rokowań na poprawę, bo przez lata (mam 35 lat) już tyle próbowałem, że wiem, że będę zawsze przestraszonym człowiekiem. Nie chciałbym posuwać się do jakiegoś sposobu na magika,…