Kolejny raz śniła mi się dziewczyna, w której byłem zauroczony co najmniej 7 lat temu. Mieszka bardzo blisko, wciąż czasem ją widuję. Kiedy zorientowała się, że próbuję do niej zarywać, napisała mi jasno, że jestem dla niej za niski. Bardzo bolało odrzucenie z przyczyny, na jaką nie mam żadnego wpływu. Jednak jestem właściwie wdzięczny, że była szczera, a nie spławiła mnie banałem typu "nie pasowalibyśmy do siebie".W najbardziej brutalnym ze snów po prostu leżeliśmy, przytulaliśmy się i śmialiśmy. Mimo, że był to tylko sen, czułem autentyczną pełnię szczęścia. Chemia, jaka wydzieliła się w…