Mirki, mam spory problem odnośnie socjopatów i terapii. Wyobrażam sobie w myślach że w gniewie konkretnych ludzi biję i wiecej. Mam w miarę silny charakter, ale w dzieciństwie byłem prześladowany, grupowo gnębiony i ogólnie sprowadzony do parteru i straumatyzowany. Jednakże jak ktoś mnie zna to powie że mam dobre serce, bo zawsze miałem. Jestem raczej silny i nieugięty, ale lata gnębienia i traumy mnie zmieniły na złamanego. To istotne, bo stąd się bierze to we mnie, jakby niezgoda na bycie jakim jestem i próba wyrwania się z takiej psychiki. (Nie chcę żeby taki przełom się odpalił w…