Mam dość tego roku,nie może być już gorszy dla mnie i mojej córki. Żeby wszystko było bardziej klarowne,będzie chronologicznie od myslnikow -w lipcu zginęła moja mama w wypadku samochodowym,spowodowanym przez mojego ojca. Minęło już parę miesięcy a ja mam dalej przed oczami jak reanimują moją mamę,później przez mgłę pamiętam czarny worek z jej ciałem,ten widok cały czas do mnie wraca,nie mogę się go pozbyć z głowy -w listopadzie potężny kryzys w związku,partner nie ogarnia jak tak długo mozna za kimś tęsknić,wydawałoby się że wyszliśmy z niego obronną ręką -w grudniu są moje urodziny,w tym…