Mam zamiar w końcu się wykształcic. Mam 35 lat, zdecydowałam, że po 15 latach ciągłej pracy, nadgodzin, dorabiania, czas się wziąć za siebie. Chciałabym ukończyć szkołę policealna- rachunkowość. Czemu nie studia? Zaoczne sa płatne i no nie da rady. Dzienne by pasowały ale praca weekendy mi zostaje. A weekendy to tylko chyba McDonald albo KFC albo jakoś sklep. Mąż się śmieje, że będę z małolatami pracować. Najważniejszą kwestią teraz- praktyki. Nie zależy mi tylko na podpisaniu papierka. Chciałabym naprawdę je zrobić i ukończyć. Aktualnie pracuje, jak wiadomo. Magazyn, jedna zmiana 7-15. A przecież takie praktyki są w dni robocze, właśnie w takich godzinach. Jak to ugryźć? W mojej pracy nie będzie możliwości odbycia praktyk, kadry nie przyjmują. Mam się zwolnić na czas praktyk? Wiem, że szkoła policealna to nie to samo co studia ale na początku mogę pracować jako pomoc do biura rachunkowego. Nie muszę odrazu być wielką glowna księgowa. Proszę o porady#szkola #praca

