Nie ma złudzeń, ale pokolenie urodzone po 2000 roku nie będzie miało szans na własne nieruchomości w Polsce poza dziedziczeniem. Jedynie jakieś stare, zaniedbane domy na wsiach i mieszkania w miastach do 50 tys. mieszkańców będą realne. Jednak jak wiemy na polskiej prowincji nie da się komfortowo żyć stąd kontrast cenowy między #warszawa #krakow a jakiś #kluczbork będzie ogromny. Możecie zapomnieć, że ułożycie sobie życie w dużych polskich miastach dorabiając się od łyżki. Jedynie część młodych i atrakcyjnych kobiet sobie tam znajdzie miejsce jak znajdzie partnera z mieszkaniem, ale młodzi faceci nie ma szans. Sytuacja na polskim rynku pracy też już się pogarsza. Korpo nie chłoną tak absolwentów jak jeszcze kilka lat temu. Zostaną więc miejsca pracy w Januszexach za minimalną krajową. W Polsce robi się podobna sytuacja jak 20 lat temu przed wejściem do UE, zero perspektyw dla większości młodych ludzi. Kto mądry ten pojedzie na #emigracja resztę czeka wegetacja.

